Summarize

szklanka mleka

Po kryzysie jakie dotknął branżę mleczarską w latach 2008-2009, wszyscy obawiają się powtórzenia tamtej sytuacji. Wszyscy poza władzami Unii Europejskiej.Sytuacja jaką obecnie da się zaobserwować w mleczarstwie nie napawa optymizmem. Władze UE zapewniają, że kryzys sprzed kilku lat się nie powtórzy, producenci przestrzegają, że wtedy wszystko zaczynało się w identyczny sposób. Załamania cen jednak nie da się nie zauważyć. Już w okresie od stycznia do kwietnia br. ceny zbytu podstawowych artykułów mleczarskich spadły o 20-30%. Sytuacja producentów i przetwórców staje się coraz trudniejsza, a pozostanie w branży – ryzykowne.

W lutym 2012 roku prezes Mlekpolu, Edward Borawski twierdził, że ówczesnych cen mleka nie można obniżyć, bo może to prowadzić do załamania całej branży i zmniejszenia produkcji.

{open_cytat}„Na stale rosnące koszty produkcji mleka składa się głównie wzrost cen paliw, wysokie koszty nawozów i pasz. Ponadto, wiele gospodarstw jest zadłużonych, gdyż nowoczesny sprzęt niezbędny do nowoczesnej produkcji mleka był kupowany na kredyt, który obecnie trzeba spłacać. Także z tych powodów nie widzę możliwości obniżenia ceny mleka w skupie” – mówił Borawski. {close_cytat}

Jak się jednak okazało, pogarszająca się sytuacja zweryfikowała tamte wypowiedzi i nieuniknione stały się obniżki cen. Przewodniczący rady nadzorczej Polmleku, Andrzej Grabowski w kwietniu powiedział:

{open_cytat}„Do tej pory Polmlek nie obniżał ceny, ale w kwietniu jesteśmy już zmuszeni. Będzie to najprawdopodobniej obniżka o 8-10 groszy”, dodając, że: „Praktycznie wszyscy przetwórcy są zmuszeni do tego kroku”.{close_cytat} Według niego, w celu utrzymania rentowności zakładów niezbędne już w tamtym okresie były obniżki ponad dwukrotnie większe.

Powodów pogarszającej się sytuacji polskiego mleczarstwa było kilka, ale jako najważniejszy, wszyscy zgodnie wymieniają eksport.

{open_cytat}„W ostatnich latach sektor mleczarski stał się jedną z lokomotyw eksportowych polskiej gospodarki, osiągając w 2011 r. niemal 1,4 mld euro sprzedaży na rynki zagraniczne. Obecne pogorszenie koniunktury w tym sektorze wynika w dużej mierze właśnie z sytuacji międzynarodowej. Duża nadpodaż mleka w krajach będących jego wiodącymi producentami spowodowała gwałtowny spadek cen mleka i jego produktów. W efekcie przełożyło się to na obniżenie sprzedaży i rentowności największych polskich firm mleczarskich, w których eksport stanowi istotną część działalności” – powiedział Piotr Grauer z KPMG.{close_cytat}

Taki obrót spraw uderza pośrednio w mniejszych producentów, którzy nie są w stanie utrzymać gospodarstw w sytuacji, gdy koszty produkcji przewyższają zyski. Prezez Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich zauważa, że: „Na początku 2004 roku w Polsce było 480 tys. czynnych producentów mleka, a obecnie jest ich 167 tys. i na pewno ta liczba będzie się zmniejszać”. Według niego w przyszłości pozostanie tylko ok. 100 tys gospodarstw o takim profilu. Jest to związane głównie z wycofywaniem się z branży lub z przejęciami przez większe zakłady. Ekspert IERiGŻ, Jadwiga Seremak-Bulge uważa, że:

{open_cytat}„Presja podaży oraz słaba pozycja rynkowa sprawi, że znajdą się one (małe mleczarnie – przyp. red.) z jednej strony pod presją handlowców, walczących o zakup produktów po możliwie niskich cenach, a z drugiej pod presją producentów oczekujących wzrostu cen skupu, uzasadniając to rosnącymi kosztami. Część mleczarni będzie szukała wyjścia z tej sytuacji przez konsolidację, która dotychczas przebiega bardzo wolno”.{close_cytat}

Wyjścia z całej sytuacji szukają polskie władze, jednak Komisja Europejska już po raz trzeci w przeciągu ostatnich miesięcy odrzuciła nasz wniosek o interwencję na rynku mleka. Ciekawy wydaje się fakt, iż kraje które początkowo nie widziały problemu, teraz zaczynają go dostrzegać. Przez Wielką Brytanię i Niemcy już przeszła fala protestów, a tamtejsi producenci mleka nie godzą się na kolejne spadki cen i oczekują działań ze strony rządzących. Przed budynkiem PE protestowali natomiast producenci mleka zrzeszeni w European Milk Board. Problem powoli zaczyna przybierać skalę makro i UE będzie musiała jak najszybciej podjąć odpowiednie kroki, aby sytuację naprawić.



Komentarze

Skomentuj