Summarize

rośliny strączkowe

Za zwiększenie areału upraw strączkowych i motylkowych odpowiada wieloletni program, realizowany przez instytuty naukowe. Ma on się przełożyć na zastąpienie importowanej śruty sojowej roślinami strączkowymi i motylkowymi, których uprawa dofinansowywana jest ze środków unijnych.

"Ulepszanie krajowych źródeł białka roślinnego, ich produkcji, systemu obrotu i wykorzystania w paszach" to wieloletni program na lata 2011-2015, który został zaakceptowany przez rząd w sierpniu 2011 roku. Jego powstanie było wynikiem krytyki wielu oponentów pasz genetycznie modyfikowanych, a celem programu jest poprawienie wykorzystywania rodzimych upraw roślin strączkowych, udoskonalenie tychże upraw i zwiększenia plonów.

Rolnicy uprawiający rośliny strączkowe i motylkowe otrzymują wsparcie finansowe w postaci dopłat do powierzchni upraw oraz dopłat bezpośrednich, a także dopłat do kwalifikowanego materiału nasiennego. Wsparcie finansowe – jak poinformowała wiceminister Krystyna Gurbiel w czasie czwartkowego posiedzenia komisji rolnictwa – dotyczy uprawy między innymi: bobu, fasoli, grochu, ciecierzycy, łubinu, lucerny i koniczyny.

Proponowane wsparcie pieniężne ma zachęcać rolników do uprawiania i korzystania z rodzimych roślin białkowych, zamiast stosowania – do pasz dla trzody chlewnej i drobiu – śruty sojowej, której Polska jest jednym z większych importerów w Unii Europejskiej. Jak pokazują dane w latach  2010-2011 kwota 10,8 mln euro rocznie została przeznaczona na dopłaty, natomiast w roku 2012 kwota ta wzrosła do 30 mln euro rocznie. I tak rolnik w roku 2010 pozyskał około 207 zł na ha, to w roku 2013 otrzymywał w przybliżeniu 720 zł/ha. W roku 2011 z dopłat korzystało 119 tysięcy rolników, w 2012 roku 120 tysięcy. Natomiast w tym roku szacuje się, że rolników korzystających z dopłat jest około 121 tysięcy. Przez ostatnie lata wzrosła również  powierzchnia upraw roślin białkowych, która wyniosła w tym roku 213 tys. hektarów.

 



Komentarze

Skomentuj