Summarize

Wicepremier Waldemar Pawlak zarekomendował Donaldowi Tuskowi Stanisława Kalembę na fotel ministra rolnictwa. Od dwóch dni nie milkną komentarze na temat Kalemby.Krystyna Naszkowska na łamach "Gazety Wyborczej" bardzo ostro ocenia jego osobę. Rozpoczyna swój artykuł słowami: "To dobry rolnik, z Wielkopolski, dobrze wie, co najbardziej boli mieszkańców wsi. Stary, wypróbowany ludowiec, szanowany w klubie PSL", by po chwili nie pozostawić złudzeń: "I fatalny kandydat na ministra, nawet jeden z najgorszych. Premier tej kandydatury nie powinien przyjąć".

Wśród zarzutów na pierwszy plan przebija się stwierdzenie, że człowiek z samego rdzenia partii (Kalemba działał jeszcze w ZSL) nie uzdrowi sytuacji w ministerstwie rolnictwa. Resort potrzebuje świeżej krwi. Naszkowska kwestionuje także zupełnie podstawową zdolność werbalizacji myśli przez Kalembę, która będzie przecież niezbędna w negocjacjach z Unią Europejską.

Kalemba będzie na pewno trudnym partnerem do współpracy dla Donalda Tuska, który był przez niego wielokrotnie krytykowany w czasie obrad sejmowej komisji rolnictwa.

Przedstawiany jako "człowiek Pawlaka", Kalemba budzi mieszane uczucia w koalicyjnej Platformie Obywatelskiej. "To bardzo specyficzny człowiek. Na posiedzeniach komisji rolnictwa potrafił atakować rząd ostrzej niż opozycja, a PiS-owcy zacierali ręce. Jest uznawany za człowieka Pawlaka, więc może po prostu atakował personalnie Sawickiego. Tylko, że z Sawickim można się spierać, ale to człowiek zdecydowany - z nim byłaby przynajmniej szansa na reformę KRUS. Z Kalembą takiej szansy nie będzie" - uważają rozmówcy PAP z komisji rolnictwa, cytowani przez TVN24.

Stanisława Kalembę biorą w obronę posłowie PSL. Genowefa Tokarska na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia wystawiła mu dobrą ocenę: "Od wielu lat jest przewodniczącym komisji rolnictwa. Zna dobrze zagadnienia rolnicze. Jest twardy w rozmowach.".

Wczoraj premier Donald Tusk spotkał się osobiście z kandydatem na ministra rolnictwa. Dziś ma przedstawić własną rekomendację na to stanowisko. Czy będzie to Kalemba?



Komentarze

Skomentuj