Summarize

Komisja Europejska proponuje włączyć tzw. greening („zazielenianie”) do pakietu zmian polityki rolnej po 2013 roku. Nowy przewodniczący niemieckiego Związku Farmerów, Joachim Rukwied, wyraził kategoryczny sprzeciw wobec planów przymusowego odłogowania ziemi.Suddeutsche Zeitung napisał o zaostrzaniu konfliktu na linii Unia Europejska – niemieccy rolnicy. Rukwied, wybrany przewodniczącym na zjeździe delegatów związkowych w Stuttgarcie, zapowiedział masowe protesty przeciwko projektowi nad którym czuwa unijny komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos. Co wzbudza aż tak wielkie kontrowersje? Komisja Europejska chce, by dla celów ekologicznych rolnicy odłogowali każdego roku przynajmniej 7% swoich gruntów rolnych. Według wyliczeń Rukwieda to obniży dochody niemieckich rolników aż o 20% i spowoduje wyłączenie 600 tys. hektarów pól z produkcji rolnej. W sumie na obszarze całej Unii da to ugór o rozmiarach 5 mln. hektarów.

Po jednej stronie znajdują się racje niektórych naukowców, ostrzegających przed nadmiernym wyjaławianiem gleby i niszczącym wpływie intensywnego, nowoczesnego rolnictwa na lokalne ekosystemy. Z drugiej strony rolnicy przekonują, że tylko przy wykorzystaniu pełnego potencjału produkcji są w stanie nadążyć za rosnącym w skali światowej popytem na żywność. Decyzja o wprowadzeniu nowelizacji należy do Komisji Europejskiej, która przedstawiając projekt zapowiedziała obniżanie dopłat bezpośrednich dla rolników niestosujących greeningu.



Komentarze

Skomentuj