Francja: hodowcy wykluczeni z dopłat do nawozów. Związki zawodowe protestują

Ogłoszony tydzień temu przez francuski rząd pakiet pomocowy o wartości 145 milionów euro, przeznaczony na wsparcie zakupów nawozów, został skrojony niemal wyłącznie pod potrzeby producentów zbóż i roślin uprawnych. Hodowcy zwierząt, którzy równie boleśnie odczuwają skutki gwałtownego wzrostu cen nawozów, zostali z programu praktycznie wykluczeni – i zamierzają walczyć o zmianę tej decyzji.

145 milionów euro – na kogo właściwie czekają te pieniądze?

Francuski rząd zapowiedział uruchomienie pakietu dopłat do nawozów o łącznej wartości 145 mln euro. Środki mają trafić do rolników zmagających się ze wzrostem kosztów produkcji wywołanym m.in. skokowym wzrostem cen nawozów mineralnych. Problem w tym, że konstrukcja programu sprawia, iż korzyści z niego czerpać mogą przede wszystkim producenci roślinni – zboża, rzepak, buraki cukrowe. To właśnie oni są największymi bezpośrednimi odbiorcami nawozów azotowych, fosforowych i potasowych stosowanych na polach.

Tymczasem hodowcy bydła, trzody chlewnej czy drobiu zostali pominięci, mimo że drożyzna nawozów pośrednio, lecz bardzo wyraźnie, uderza w ich rachunki. Pasze, kiszonki, zboża paszowe – wszystko to wymaga nawożenia, a wyższe koszty produkcji pasz natychmiast przekładają się na rentowność całego chowu zwierząt. Warto dodać, że temat cen nawozów we Francji pozostaje napięty od dłuższego czasu – nawet tańsza energia nie przyniosła rolnikom spodziewanej ulgi.

Dlaczego hodowcy czują się potraktowani niesprawiedliwie?

Związki zawodowe reprezentujące sektor hodowlany nie ukrywają rozczarowania. Ich zdaniem podział środków jest arbitralny i nie odzwierciedla rzeczywistych kosztów, jakie flambée – gwałtowna zwyżka – cen nawozów generuje w całym rolnictwie. Hodowcy podkreślają, że ich zależność od nawozów jest co prawda pośrednia, lecz równie realna jak w przypadku producentów roślinnych.

Argument jest prosty: aby wyprodukować paszę objętościową, kiszonkę z kukurydzy czy zboże paszowe, potrzeba nawozów. Gdy ich ceny rosną, rośnie koszt każdego kilograma paszy, a co za tym idzie – każdego kilograma mięsa, mleka czy jaj. Hodowcy nie kupują nawozów na potęgę wprost – ale płacą za nie ukrytą cenę w każdym zakupie pasz. Sytuacja ta wpisuje się w szerszy, europejski problem: rosnące koszty nawozów zmuszają rolników na całym kontynencie do zmiany strategii produkcyjnych.

Związki zawodowe żądają poszerzenia kryteriów

Organizacje branżowe domagają się od rządu rewizji zasad przyznawania dopłat tak, aby kryteria kwalifikowalności objęły również hodowców. Wskazują, że program w obecnym kształcie pogłębia nierówności wewnątrz sektora rolnego i stawia producentów zwierzęcych w jeszcze trudniejszej sytuacji konkurencyjnej wobec producentów roślinnych, którzy kosztem dofinansowania będą mogli obniżyć swoje wydatki operacyjne.

Na razie rząd nie ogłosił żadnych zmian w projekcie, a branża hodowlana zapowiada dalsze działania protestacyjne i naciski na ministerstwo rolnictwa. Sprawa pokazuje, jak trudne jest projektowanie mechanizmów pomocowych w heterogenicznym sektorze, jakim jest rolnictwo – korzyść dla jednej grupy producentów może jednocześnie generować poczucie niesprawiedliwości u innej.

Czy Francja jest wyjątkiem, czy część większego problemu z dopłatami do nawozów w UE?

Francja nie jest jedynym krajem, w którym debata o pomocach do nawozów budzi kontrowersje. Wcześniej swoje niezadowolenie z unijnych propozycji wsparcia wyrażała Hiszpania, oceniając planowane środki jako zdecydowanie niewystarczające wobec skali wyzwań. Tymczasem w ramach unijnego pakietu 540 mln euro na dopłaty do nawozów Polska ma otrzymać 66,6 mln euro – co pokazuje, że dyskusja o tym, kto i na jakich zasadach może korzystać ze wsparcia, toczy się w całej Europie.

Przypadek Francji ujawnia fundamentalne napięcie: pomoc kierowana wyłącznie do kupujących nawozy bezpośrednio wyklucza z definicji tych, którzy ponoszą koszty ich wzrostu w sposób pośredni. Branża hodowlana na całym kontynencie stoi przed podobnym dylematem – instrumenty wsparcia rzadko nadążają za złożonością łańcuchów kosztów w nowoczesnym rolnictwie.

Najczęściej zadawane pytania

Ile wynosi francuski pakiet dopłat do nawozów i kto może z niego skorzystać?

Pakiet opiewa na 145 milionów euro i jest przeznaczony przede wszystkim dla producentów roślinnych, takich jak cerealiści. Hodowcy zwierząt zostali w praktyce pominięci w kryteriach kwalifikowalności, co wywołało sprzeciw branżowych związków zawodowych.

Dlaczego hodowcy zwierząt również odczuwają wzrost cen nawozów?

Hodowcy nie kupują nawozów bezpośrednio w dużych ilościach, ale ponoszą koszty ich drożyzny pośrednio – przez wyższe ceny pasz, kiszonek i zbóż paszowych, które do produkcji wymagają nawożenia. Wzrost kosztów nawozów przekłada się więc na każdy kilogram produkowanego mięsa, mleka czy jaj.

Czy francuski rząd zapowiedział zmianę zasad przyznawania dopłat?

Na razie rząd nie ogłosił żadnych modyfikacji programu. Związki zawodowe sektora hodowlanego zapowiedziały jednak dalsze działania i nacisk na ministerstwo rolnictwa w celu poszerzenia kryteriów kwalifikowalności o producentów zwierzęcych.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *