Nawozy podrożeją przed końcem roku – gaz TTF +65%, mocznik +20%

Rynek nawozów azotowych znalazł się pod silną presją cenową. W ciągu zaledwie dwóch ostatnich miesięcy mocznik podrożał o ponad 20%, a ceny gazu ziemnego TTF – podstawowego surowca do produkcji nawozów azotowych – skoczyły o ponad 65%. Jednocześnie do Polski dociera wyraźnie mniej nawozów spoza Unii Europejskiej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wszystko wskazuje na to, że końcówka 2024 roku przyniesie rolnikom kolejne podwyżki cen nawozów.

O ile podrożał mocznik i gaz TTF w ostatnich miesiącach?

Wzrost cen gazu TTF o ponad 65% w ciągu dwóch miesięcy to zmiana, która bezpośrednio przekłada się na koszty produkcji nawozów azotowych. Gaz ziemny stanowi zarówno surowiec, jak i nośnik energii w procesie syntezy amoniaku – półproduktu, bez którego nie powstaje ani mocznik, ani saletra amonowa. Gdy ceny gazu rosną tak dynamicznie, producenci nawozów nie są w stanie utrzymać dotychczasowych stawek sprzedaży.

Mocznik – jeden z kluczowych nawozów azotowych stosowanych w polskim rolnictwie – podrożał w tym samym okresie o ponad 20%. To silny sygnał dla rynku, który zwykle wyprzedza o kilka tygodni zmiany cen nawozów wieloskładnikowych i saletry amonowej. Jak pokazują dane o cenach nawozów z ostatnich dwóch miesięcy, presja cenowa narasta systematycznie, a nie skokowo, co utrudnia rolnikom planowanie zakupów.

Warto przypomnieć, że podobne mechanizmy napędzały wzrosty już wcześniej – rosnące ceny gazu skłoniły nawet Grupę Azoty do wstrzymania przyjmowania zamówień, gdy opłacalność produkcji stawała pod znakiem zapytania. Obecna sytuacja budzi podobne obawy.

Dlaczego import nawozów do Polski gwałtownie spada?

Do presji ze strony kosztów produkcji dochodzi drugi istotny czynnik: wyraźny spadek importu nawozów azotowych spoza Unii Europejskiej. Do Polski trafia dziś znacznie mniej nawozów z krajów trzecich niż rok wcześniej, co ogranicza podaż i dodatkowo podtrzymuje wysokie ceny na rynku krajowym.

Cła i regulacje ograniczają dostępność tańszych nawozów

Mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) oraz utrzymywane cła antydumpingowe na nawozy z Rosji i Białorusi skutecznie ograniczyły napływ tańszych surowców spoza UE. Jak wskazują wcześniejsze analizy rynku, import nawozów azotowych do UE spadł z 255 do zaledwie 11,4 tys. ton w pewnych kategoriach, a CBAM może windować ceny nawet o 30%. W praktyce oznacza to, że rolnicy są w większym stopniu uzależnieni od produkcji europejskiej, której koszty bezpośrednio odzwierciedlają ceny gazu TTF.

Europejscy producenci nie są w stanie szybko zwiększyć mocy

Producenci nawozów w Europie – w tym polskie zakłady – nie mogą z dnia na dzień zwiększyć wolumenu produkcji, gdy ceny gazu są wysokie, a marże pod presją. Część linii produkcyjnych działa z ograniczoną wydajnością lub bywa czasowo wygaszana przy niekorzystnym układzie cen surowców. To strukturalne ograniczenie podaży sprawia, że nawet umiarkowany wzrost popytu przed sezonem jesienno-zimowym może skutkować szybszymi podwyżkami cen niż w poprzednich latach.

Czego rolnicy mogą spodziewać się do końca roku?

Połączenie rosnących cen gazu TTF, drożejącego mocznika i kurczącego się importu spoza UE tworzy scenariusz, w którym ceny nawozów azotowych w Polsce będą w czwartym kwartale 2024 roku wyższe niż w poprzednich miesiącach. Rolnicy planujący nawożenie ozimin lub tworzący zapasy na sezon wiosenny 2025 stają przed trudnym wyborem: kupić teraz po już wyższych cenach czy zaryzykować dalsze wzrosty.

Sygnały z rynków globalnych nie napawają optymizmem. Wzrost cen gazu to zjawisko, które zwykle utrzymuje się przez kilka miesięcy, a nie tygodni. Jeśli ceny TTF nie cofną się wyraźnie przed końcem roku, producenci nawozów będą zmuszeni przenosić rosnące koszty na odbiorców końcowych. Przy obecnej dynamice wzrostu – ponad 65% w ciągu dwóch miesięcy – trudno oczekiwać, że ceny nawozów pozostaną na stabilnym poziomie.

Jedynym czynnikiem, który mógłby częściowo złagodzić presję cenową, jest ewentualne zwiększenie podaży mocznika z rynków azjatyckich lub dalsze decyzje regulacyjne Unii Europejskiej w zakresie ceł. Na razie jednak przeważa scenariusz wzrostowy, a rolnicy powinni uwzględnić wyższe koszty nawozów w kalkulacjach finansowych na nadchodzące miesiące.

Najczęściej zadawane pytania

O ile podrożał mocznik w ostatnich miesiącach?

Mocznik podrożał o ponad 20% w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost jest ponad 65-procentowy skok cen gazu ziemnego TTF, który stanowi podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych.

Czy warto teraz kupować nawozy azotowe, czy poczekać na obniżki?

Przy obecnej dynamice wzrostu cen gazu TTF i mocznika czekanie na obniżki jest ryzykowne – wszystkie główne czynniki rynkowe wskazują na dalsze podwyżki do końca roku. Rolnicy planujący zakupy na sezon wiosenny 2025 powinni rozważyć wcześniejsze zabezpieczenie zapasów, uwzględniając aktualne ceny w kalkulacji opłacalności.

Dlaczego import nawozów do Polski jest niższy niż rok temu?

Spadek importu nawozów spoza UE wynika przede wszystkim z obowiązujących ceł antydumpingowych na nawozy z Rosji i Białorusi oraz z wdrożenia mechanizmu CBAM, który nakłada dodatkowe opłaty na importowane produkty o wysokim śladzie węglowym. W efekcie dostępność tańszych nawozów z krajów trzecich jest wyraźnie mniejsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *