Kaliningrad walczy z nielegalna żywnością od Polaków

Firmy z Kaliningradu zajmujące się handlem żywnością, domagają się od tamtejszych władz zakazu sprzedaży żywności od Polaków.

Rosyjskie media informują o nielegalnym procederze sprowadzania na masową skalę żywności przez obywateli Polski, a następnie sprzedawania jej po niskich cenach.

„Szefowie kilku dużych firm zajmujących się handlem żywnością podpisali petycję do tamtejszych władz z żądaniem niezwłocznego ustanowienia barier administracyjnych dla polskich obywateli, którzy bez żadnych pozwoleń sprzedają artykuły spożywcze” – poinformowała Rossijskaja Gazieta.
Polscy handlarze stanowią zagrożenie dla miejscowych sklepów i producentów rolnych. Autorzy petycji podkreślają skalę zjawiska i informują o warunkach transakcji, jakie mają miejsce w przypadku polskich sprzedawców, czyli bezpośrednio z samochodowych bagażników.

Władze Kaliningradu dysponują danymi, których wynika, że w mieście istnieje ok. 300 punktów sprzedaży nielegalnej żywności, dostarczanej przez polskich przemytników. Cała wina nie spoczywa jednak tylko na Polakach, gdyż we wszystko zamieszani są mieszkańcy miasta, którzy chętnie decydują się na tego typu „biznes”. Sytuacja przypomina problemy, z jakimi borykają się polscy rolnicy w trudnej sytuacji ekonomicznej, którzy szukają alternatywnych źródeł dochodu.

Ze zjawiskiem walczą już organy porządkowe. Od początku tego roku, mandatami na łączną kwotę 30 tys. złotych, ukarano wielu przemytników i sprzedawców. Podobne wyzwania związane z polskim eksportem rolnym pod presją pokazują, jak skomplikowana jest sytuacja handlu żywnością w regionie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *