Które rośliny będą biopaliwami kolejnej generacji?

Z eksperymentalnymi uprawami roślin na potrzeby przemysłu paliwowego wiąże się wiele nadziei. Minie wiele czasu, nim po serii surowych testów uda się ocenić faktyczną możliwość wykorzystania ich do produkcji energii. Po zasianiu i pielęgnacji będą ścinane, przekształcane na granulat, by w końcu stać się paliwami płynnymi.

W Kolegium Rolnictwa, Żywności i Zasobów Naturalnych Uniwersytetu Missouri zasadzono ostatnio kilka odmian modyfikowanych traw, sorgo i różnych gatunków drzew, w ramach pięcioletniego projektu ciekłych biopaliw drugiej generacji. Plan, w którym bierze udział szereg instytucji badawczych z USA i innych krajów, zakłada stworzenie kompleksowego systemu biopaliw „z pola do baku”, który zmniejszy uzależnienie Ameryki od zagranicznej ropy naftowej.

Projekt jest częścią wartego 125 milionów dolarów amerykańsko-hinduskiego funduszu Rozwoju Czystej Energii. Instytuty w całej Ameryce, wraz z partnerami z Indii, biorą udział w tworzeniu analiz i prowadzeniu badań nad nowymi technologiami w dziedzinie energii słonecznej i płynnych biopaliw.

Centrum Agroleśne Mizzou na Florydzie opracowuje właśnie biopaliwo celulozowe drugiej generacji. Misją takich ośrodków jest badanie potencjału paliwowego roślin, które najlepiej rosną na ubogich glebach, zwłaszcza wzdłuż rzek Missouri i Missisipi. Wykorzystanie takich gruntów jest kluczowym celem projektu, chodzi o to by nie zajmować terenu na którym można prowadzić uprawy na cele spożywcze, ale zagospodarować nieużytki.

Shibu Jose, dyrektor Centrum Agroleśnego szacuje, że na terenach zalewowych Missisipi/Missouri znajduje się ponad 50 milionów hektarów gruntów nienadających się pod klasyczne uprawy, ze skłonnością do erozji lub niską klasą gleby. Według szacunków Jose, wystarczy wykorzystanie zaledwie 9% tych gruntów do produkcji biopaliw, by uzyskać ich około 30 miliardów litrów. To przeszło jedna trzecia założonej normy produkcji biopaliw na 2022 rok, ustalonej przez Kongres.

Drzewa sadzone w pobliżu rzek stanowią schronienie dla dzikich zwierząt, zapobiegają osuwiskom w czasie powodzi i odfiltrowują azot, pochodzący z nawozów sztucznych, zanim przedostanie się z pól do rzek. Mogą być także jedynym wyjściem dla rolników, którzy nie są w stanie prowadzić klasycznych upraw ze względu na słabą jakość gleby.

Trawy czy drzewa?

Proso rózgowe jest bardzo obiecującym surowcem do produkcji biopaliw, ponieważ jako roślina wieloletnia wymaga niewielkiej ilości nawozów i może być uprawiana w różnych warunkach klimatycznych. Proso można zamieniać na paliwo płynne lub granulki, które można spalać razem z węglem w elektrowniach.

Inne potencjalne źródło biopaliwa to sorgo. Świetnie znosi upały i susze, gorzej powodzie. Sorgo przetwarza energię słoneczną bezpośrednio na cukry, co pozwala uniknąć kosztownego procesu przemiany masy roślinnej do skrobi i cukrów, w biorafineriach. Słodkie sorgo można przekształcić bezpośrednio na etanol.

Kolejnym z testowanych gatunków jest czarna topola. Drzewa te rosną do czterech metrów w zaledwie cztery lata i po tym czasie mogą być wykorzystywane do produkcji energii.

O tym które z roślin zostaną ostatecznie zaaprobowane jako surowiec do produkcji biopaliw na masową skalę, zadecydują wyniki badań. Zwycięzca w konkurencji „najwięcej energii za najniższą cenę” może być tylko jeden. W krótkim czasie należy się spodziewać zaadaptowania zdobyczy amerykańskich naukowców na europejskim gruncie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *