Mleko po 1,59 zł/l w pomorskim, koszty energii w górę o 27,7%

Producenci mleka w Polsce stają przed dramatycznym zjawiskiem – podczas gdy ceny skupu spadły do 188,86 zł za 100 litrów w styczniu 2026, koszty produkcji gwałtownie rosną. Rachunki za energię wzrosły o 27,7%, olej napędowy kosztuje 7,41 zł/l, a opłacalność hodowli drastycznie spada przy stawkach 1,50-1,80 zł za litr.

Jak drastycznie spadły ceny skupu mleka w 2026 roku?

Styczeń 2026 przyniósł dramatyczne spadki cen mleka surowego. Średnia cena skupu wyniosła 188,86 zł za 100 litrów, co oznacza około 1,89 zł za litr – to o ponad 10% mniej niż rok wcześniej. Według GUS producenci mleka otrzymali o 18% mniej za swój surowiec w porównaniu do stycznia 2025 roku.

Regionalne różnice są znaczące. W województwie pomorskim za litr mleka surowego w klasie ekstra płacono 1,59 zł netto, podczas gdy Mlekpol oferował 1,8871 zł przy parametrach białka 3,4% i tłuszczu 4,1%. W grudniu 2025 roku średnia cena skupu w Polsce wyniosła 47,58 EUR za 100 kg, co oznaczało spadek o 6,3% miesięcznie i aż 22,8% rok do roku.

Resort rolnictwa prognozuje, że w całym 2026 roku średnia cena skupu może być niższa o 9-11% w porównaniu z 2025 rokiem, przy utrzymaniu podobnego poziomu produkcji.

O ile wzrosły koszty energii i paliw dla producentów mleka?

Komisja Europejska odnotowała wzrost kosztów energii o 27,7% – to jeden z najwyższych wzrostów w historii sektora mlecznego. Dla polskich producentów oznacza to dramatyczne obciążenie budżetów gospodarstw. Jeden z hodowców wskazał, że rachunek za prąd za dwa miesiące wyniósł 17 tysięcy złotych.

Równocześnie maksymalne ceny paliw osiągnęły rekordowe poziomy: olej napędowy kosztuje 7,41 zł za litr, benzyna 95 – 6,16 zł/l, a benzyna 98 – 6,70 zł/l. Dla producentów mleka, którzy codziennie używają sprzętu rolniczego i transportu, oznacza to znaczący wzrost kosztów operacyjnych.

Dodatkowo koszty pasz wzrosły o 4,5%, co w połączeniu z rosnącymi cenami energii i paliw tworzy tzw. efekt nożyc – spadające przychody przy rosnących kosztach.

Jak drastycznie spada opłacalność produkcji mleka?

Przy aktualnych stawkach 1,50-1,80 zł za litr i gwałtownie rosnących kosztach, wielu hodowców zmuszonych jest do dokładnego liczenia każdej złotówki. Sytuacja jest o tyle trudna, że równocześnie rosną koszty pracy, usług weterynaryjnych oraz wszystkich materiałów eksploatacyjnych.

Europa weszła w fazę wyraźnego wzrostu kosztów energii, co dla polskiego mleczarstwa ma większe znaczenie niż dla wielu innych branż spożywczych ze względu na energochłonność procesów chłodniczych i doju mechanicznego. Spadające ceny skupu przy rosnących kosztach zmuszają wielu producentów do rozważenia opłacalności dalszej działalności.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy mniejszych gospodarstw rodzinnych, które nie mogą rozłożyć rosnących kosztów stałych na większą skalę produkcji. Brak możliwości renegocjacji kontraktów z mleczarniami w krótkim okresie dodatkowo pogarsza sytuację finansową hodowców.

Najczęściej zadawane pytania

Ile obecnie kosztuje litr mleka surowego?

Ceny wahają się od 1,50 do 1,80 zł za litr w zależności od regionu i parametrów jakościowych. W styczniu 2026 średnia krajowa wyniosła 188,86 zł za 100 litrów, czyli około 1,89 zł/l. W województwie pomorskim płacono 1,59 zł netto za litr w klasie ekstra.

O ile wzrosły koszty energii dla producentów mleka?

Koszty energii wzrosły o 27,7% według Komisji Europejskiej. Przykładowo jeden z hodowców płaci 17 tysięcy złotych za prąd za dwa miesiące. Dodatkowo olej napędowy kosztuje obecnie 7,41 zł za litr.

Czy opłaca się obecnie produkować mleko?

Opłacalność drastycznie spada z powodu efektu nożyc – spadające ceny (o 18% rok do roku) przy rosnących kosztach energii (+27,7%) i pasz (+4,5%). Wielu hodowców musi liczyć każdą złotówkę, a resort prognozuje dalsze spadki cen o 9-11% w 2026 roku.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *