Minister rolnictwa Stanisław Kalemba rozmawiał dzisiaj w Brukseli na temat interwencji na rynku mleka. Zdaniem ministra Unia Europejska powinna jak najszybciej zareagować na pogarszającą się sytuację. Opinię polskiego ministra wsparli przedstawiciele Litwy, Hiszpanii i Portugalii.
Według ministra Kalemby {open_cytat}„jak sytuacja na rynkach jest trudna, spadają ceny, to dopłaty do eksportu pozwalają podnieść koniunkturę i opłacalność produkcji. Tu jesteśmy konsekwentni. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, to sytuacja się poprawia. Nie tak szybko jak byśmy chcieli, ale jest zmiana na korzyść.”{close_cytat} Polska strona domaga się dopłat do eksportu dwóch produktów. Chodzi mianowicie o pełne mleko w proszku i odtłuszczone mleko w proszku.
Póki co Komisja Europejska nie zgadza się z opinią ministra Kalemby. Unijne władze są zdania, że obecna sytuacja na rynku mleka nie jest taka zła i interwencja finansowa będzie tylko zbędnym wydatkiem pieniędzy. Obecnie obserwowane ceny choć ciągle spadają nie osiągnęły jeszcze kryzysowego poziomu z 2009 roku – to właśnie powód dla którego Komisja Europejska na razie ogranicza się do monitorowania rynku.