Doradca nawozowy Zakładów Chemicznych Police radzi jak stosować fosfor.
{open_cytat}„Powszechnie wiadomo, że fosfor najlepiej stosować „pod pług”, ponieważ dobrze pobierany jest z warstwy 10-40 cm gleby i bardzo słabo się w niej przemieszcza” – radzi Adam Grześkowiak.{close_cytat}
Temperatura i wilgotność gleby to istotne czynniki, wpływające na przyswajalność fosforu przez rośliny.
„Kiedy sytuacja zmusza nas, że musimy fosfor zastosować pogłównie, nie mając możliwości wymieszania go z glebą, to im wcześniej go stosujemy, tym bardziej zwiększamy efektywność jego działania. Lepszym terminem, zwiększającym szanse na dobre działanie fosforu i potasu jest ich stosowanie pogłównie jesienią, możliwie jak najwcześniej po wysiewie ziarna zbóż. Ważne, by w takich warunkach był to fosfor łatwo przyswajalny, czyli w 100 proc. rozpuszczalny w obojętnym cytrynianie amonu i wodzie” – radzi Adam Grześkowiak.
Istotne jest także dobre zaopatrzenie w azot upraw ozimin po zbożu z przyoraną słomą. „Przed przyoraniem słomy, gdy uprawia się oziminy, konieczne jest stosowanie 40-50 kg N/ha w formie mocznika lub RSM. Jeżeli nie zastosowano azotu na słomę, konieczny jest wysiew kilka dni przed siewem ziarna zbóż. Nie powinno się jesienią stosować azotu w formie saletrzanej, bo zdecydowanie ogranicza rozwój systemu korzeniowego, a wzmaga nieproporcjonalnie szybki wzrost masy nadziemnej, podatnej na choroby i bardzo wrażliwej na mróz.” Przy obecnej sytuacji rynkowej warto też rozważyć precyzyjny wysiew nawozów, który pozwala uzyskać znaczące oszczędności, oraz sprawdzić ceny nawozów mineralnych, które systematycznie rosną.