Krajowe ceny nawozów mineralnych wzrastają pod wpływem mechanizmu CBAM, dodatkowych ceł na produkty rosyjskie i białoruskie oraz rosnących kosztów gazu ziemnego. Średnie ceny poszły w górę o 20-30 zł na tonie, a eksperci przewidują dalsze podwyżki.
Według danych z początku lutego 2026 roku saletra amonowa Pulan kosztuje 1694 zł za tonę, co oznacza wzrost o 6,9% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Najdroższy nawóz to Pulrea mocznik, którego cena w niektórych powiatach sięga 2870 zł za tonę. Najtańszą opcją pozostaje saletrzak Salmag dostępny za około 1453 zł/t.
Główną przyczyną podwyżek są cła nałożone od lipca 2025 roku na nawozy z Rosji i Białorusi w wysokości 40-45 euro za tonę. Do 2028 roku opłaty te wzrosną do poziomu 315-430 euro/t. Import rosyjskich nawozów drastycznie spadł – w okresie lipiec-listopad 2025 roku kraje UE sprowadziły z Rosji jedynie 983 tysiące ton wobec 2,26 miliona ton rok wcześniej, co oznacza spadek o 56,5%.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wzrost kosztów jest mechanizm CBAM (graniczny podatek węglowy). Organizacja COPA-COGECA szacuje, że może on podnieść ceny nawozów o 10-15%, a w niektórych scenariuszach nawet o ponad 30%. Analitycy banku Rabobank przewidują wzrosty cen amoniaku o 10-20%, mocznika o 10-15%, a fosforanu amonu o 2-5%.
Sytuację pogarsza również wzrost cen gazu TTF o 6% w czerwcu, co bezpośrednio przekłada się na koszty produkcji nawozów azotowych. W efekcie na Podlasiu saletrosan podrożał już o 120 zł na tonie, a saletra o 80 zł/t.
Obecne ceny nawozów pozostają o około 70% wyższe niż pięć lat temu, podczas gdy inflacja w tym okresie wyniosła 44%. Dla porównania, ceny produktów rolnych wzrosły znacznie mniej lub nawet spadły, co pogarsza opłacalność nawożenia dla rolników.
Eksperci z IERiGŻ-PIB przewidują, że w obecnych uwarunkowaniach podażowo-popytowych obniżki cen nawozów są mało prawdopodobne. Rosnące koszty produkcji związane z CBAM oraz ograniczony import z krajów wschodnich będą utrzymywać presję wzrostową na ceny krajowych nawozów mineralnych.