Naukowcy z uniwersytetu w Reading, biorący udział w ogólnoeuropejskim projekcie badawczym dotyczącym zapylaczy, sugerują że rola owadów i ich wkład w rolnictwo na Starym Kontynencie są niebezpiecznie niedoceniane.
W ramach unijnego projektu STEP (Status and Trends of European Pollinators), uruchomiono portal informacyjny i przeprowadzono serię badań ankietowych wśród rolników, by rozwiązać ten problem. W Polsce badania w województwie dolnośląskim przeprowadza Uniwersytet Jagielloński. Pomimo wzrostu zainteresowania zapylaczami, w szczególności pszczołami, których liczebność spada w Europie z roku na rok, naukowcy z uniwersytetu w Reading powiedzieli, że należy podjąć niezbędne działania w celu zwiększenia zaangażowania społeczeństwa w sprawę i wywołania dyskusji w mediach.
W maju tego roku, badacze współpracowali z organizacją ochrony środowiska Friends of the Earth. Odkryto, iż rola jaką pełnią owadzi zapylacze w Europie została rażąco zaniżona. Według danych opublikowanych przez Friends of the Earth, strata tych owadów będzie kosztować samą Wielką Brytanię aż 1,8 mld funtów każdego roku, a to kwota o 20% wyższa od wcześniejszych szacunków.
Obliczono, że 84% pól uprawnych na naszym kontynencie jest częściowo lub w całości uzależniona od zapyleń przez owady. Naukowcy z Reading powiedzieli dziś: „Poważny spadek liczby pasiek pszczół miodnych i dzikich pszczół, obserwowany w Europie w ciągu ostatnich kilku dekad ma potencjał, aby spowodować spadek plonów z negatywnymi konsekwencjami dla środowiska naturalnego i gospodarki Europy. Dlatego skuteczne działania mające na celu zmniejszenie spadków zapylaczy muszą być podejmowane w całej Europie.”
Pomimo tego, że to pszczoły miodne są najważniejszymi zapylaczami, inne owady jak dzikie pszczoły, osy i motyle „są niezbędne dla zapewnienia optymalnych zapyleń”, w czasie gdy liczebność pszczół miodnych jest zbyt niska lub gdy zła pogoda nie pozwala im latać. Jak się okazało, dzikie owady są bardziej efektywne od udomowionych w zapylaniu niektórych gatunków roślin (np. trzmiele dużo skuteczniej zapylają strączkowe).
STEP opublikował informacje i wskazówki dla rolników w 15 językach. Informator zachęca rolników do wykorzystywania zalet dzikich owadów, zmniejszając tym samym ryzyko związane z poleganiem jedynie na pszczołach miodnych w produkcji rolnej. Farmerzy są zachęcani do podejmowania działań chroniących owady, np. przez dobór odpowiednich programów rolno-środowiskowych i modyfikacji praktyk rolnych. Jedną z możliwości jest też uprawa bez pestycydów, która może znacznie ograniczyć śmiertelność zapylaczy.
STEP prowadzi również zakrojone na szeroką skalę badania opinii publicznej za pomocą ankiet internetowych, dostępnych w siedmiu językach. Badanie ma na celu ujawnienie, czy i w jakim stopniu ludzie są świadomi roli zapylaczy w ekosystemach rolniczych i konsekwencji dla środowiska wynikających ze spadku liczebności pszczół.
W całej Europie wdrażane są programy ochrony pszczół miodnych, które mają ograniczyć zgubne skutki masowych zaraz, jakie dziesiątkują europejskie pszczele rodziny od kilku lat.
http://www.step-project.net/