Trendy na rynku ciągników

Większa moc, mocniejsza hudraulika, czarująca elektronika, większa wygoda, nowe podejście do starych technologii i nowe źródła zasilania – oto nadjeżdżają nowe traktory.

Przez kilkadziesiąt lat dominował trend zwiększania liczby koni mechanicznych w ciągnikach. Obecnie 660 KM w ciągniku z napędem na cztery koła i 389 KM w ciągnikach sadowniczych to żadna nowość. Nowością jest natomiast rewolucyjne podejście wśród producentów maszyn, zgodnie z którym „większy nie oznacza lepszy”. Już teraz na polach (głównie w USA i Europie Zachodniej) można spotkać traktory z hydrauliką o wydajności 400 litrów na minutę, trzypunktowymi zaczepami podnośnika z przodu (mogącymi unieść nawet 10 ton), nawigacją GPS, mapowaniem pól z wykorzystaniem telemetrii i automatycznym sterowaniem. Inwestuje się w osprzęt i te układy, które wcześniej były traktowane zaledwie jako dodatki.

W następnych latach trend ten będzie kontynuowany. Warto obserwować jak technologie stosowane w ciężkich maszynach przekładają się na mniejsze (tzw. zadaniowe) ciągniki i dalej, na kosiarki i maszyny ogrodnicze.

Konie mechaniczne


Źródło: tractor.com

Nie należy się spodziewać wyścigu zbrojeń w kategorii mocy silników w najbliższej przyszłości. Wraz z wysokimi cenami paliwa, należy raczej oczekiwać skierowania uwagi konstruktorów na zwiększanie efektywności i wydajności. Silniki diesla Tier 4i z technologią selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) są znakomite pod tym względem. Ponieważ duży procent energii z paliwa wlanego do baku jest tracony już w silniku i np. na skutek nieefektywnego działania skrzyni biegów, ogromna jest presja na możliwie najlepsze wykorzystanie zasobów energii przy zastosowaniu zaawansowanych technologii.
Teraz większa moc i wydajność w końcu mogą zgodnie iść w parze.

Hydraulika o wysokiej przepustowości


Źródło: tractor.com

Wraz z opracowaniem technologii pozwalających na produkcję coraz bardziej efektywnych układów, specjaliści od maszyn rolniczych wprowadzili do swych produktów jeszcze mocniejszą hydraulikę. Przedni zaczep trzypunktowy (3PH – three point hitches), oferowany przez firmy Case, New Holland i Fendt, daje niespotykane do tej pory możliwości podnoszenia. Za to w ofercie niezależnych producentów podzespołów można znaleźć przednie wały odbioru mocy (WOM) do tych modeli, a to otwiera nowe możliwości przed producentami maszyn i osprzętu.

Czarująca elektronika


Źródło: tractor.com

GPS, mapowanie pól, zautomatyzowane sterowanie, telemetria – wszystkie te technologie zwiększają efektywność (redukując tzw. zakładki). Bez tych gadżetów, brony lub kultywator mogą się pokrywać w kolejnych przejazdach nawet w 20%. Z pomocą komputerów, zakładki mogą zostać zredukowane do zaledwie jednego lub dwóch procent. Oszczędności w czasie, paliwie i amortyzacji świadczą o tym, że te technologie są warte swojej (często wysokiej) ceny. Wyobraź sobie jazdę z kilkunastometrową kosiarką do trawy, w czasie gdy elektronika na pokładzie sama dobiera liczbę obrotów silnika i ścieżkę przejazdu – komunikując się bezpośrednio ze zautomatyzowanym systemem sterowania, w czasie gdy ty śledzisz notowania rynkowe na laptopie w klimatyzowanej, komfortowej kabinie. Cóż, ten czas właśnie nadszedł.

Komfort pracy


Źródło: tractor.com

Wyciszone kabiny, siedzenia z pneumatycznym zawieszeniem, napęd na przednią oś i zautomatyzowane sterowanie składają się na cichsze, bardziej komfortowe i w konsekwencji bardziej produktywne środowisko pracy. Zadaniem inżynierów projektujących dzisiejsze ciągniki jest zwiększenie liczby dostępnych gadżetów, dodatków i opcji, polepszenie widzialności z wnętrza i udoskonalenie ergonomii. W świecie samochodów, Acura oferuje technologię całkowicie eliminującą hałas w swoim flagowym modelu RL. Jak długo przyjdzie nam czekać na traktory wyposażone w tę prostą acz zaskakująco efektywnę technologię?

Nowe podejście do starych rozwiązań


Źródło: tractor.com

Elektrycznie napędzane ciągniki nie są niczym nowym. W latach 70-tych General Electric, John Deere i kilka innych, mniejszych firm produkowało eletryczne maszyny. Całkiem dobrze radziły sobie na polach i w sadach, były także przyjazne dla środowiska – mimo to nie cieszyły się większą popularnością (głównie przez wzgląd na wysoką cenę).
Dziś producenci proponują rolnikom ciągniki z napędami hybrydowymi, w których silnik diesla wytwarza prąd do napędzania silników elektrycznych. Dzięki takim rozwiązaniom można zaoszczędzić nawet 10% paliwa, ale także zyskać dzięki przejściu od pomp hydraulicznych i przekładni do dużo precyzyjniejszych (przy tym efektywniejszych) napędów i siłowników elektrycznych. Na polach golfowych można spotkać zaawansowane elektryczne kosiarki E-plex II. W Kanadzie Electric Tractor Corp. produkuje serię Electric Ox (ang. elektryczny wół), przeznaczoną dla rolnictwa i zastosowań przydomowych. Należy oczekiwać wejścia na rynek kolejnych marek, które wycisną z hybryd ostatnie soki.

Nowe źródła zasilania


Źródło: tractor.com

Steyr (obecnie należący do koncernu Fiat), wprowadził na rynek ciągnik zasilany gazem ziemnym. Maszyna ma moc 136 koni mechanicznych (143 max.). Turbodoładowany silnik CNG może pracować także na biogazie, co może stanowić niebagatelną zaletę w gospodarstwach dysponujących własnymi rafineriami biogazu.

Co przed nami?


Źródło: tractor.com

Rok 2011 przyniósł spore zyski dla sprzedawców ciągników w Polsce i na świecie. Dzięki wejściu do produkcji silników z Tier 4i i kolejnym nowinkom na rynku, rok 2012 ma potencjał do poprawienia ubiegłorocznych wyników. Warto mieć oczy szeroko otwarte, w naszym serwisie pokażemy na co należy zwrócić szczególną uwagę. Obserwacja trendów w sprzedaży może wskazywać, czy rynek będzie kontynuował wzrostowy trend.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *