Jak podaje Główny Urząd Statystyczny w pierwszej połowie 2012 roku uboje przemysłowe bydła były mniejsze o 10% niż w zeszłym roku.
Uboje przemysłowe bydła w pierwszej połowie 2012 roku wyniosły 621 000 sztuk. Spadek jest spowodowany niższym o 9% obojem byczków i buhajów. Oprócz tego w tym roku bardzo obniżył się ubój małych cieląt (mniej niż 65 kg), które jest niższy o 23% w stosunku do tego samego okresu w roku poprzednim.
Jeśli chodzi o bydło dorosłe to polskie masarnie ubiły o 13% mniej jałówek. Podobnie wygląda sytuacja krów, których ubój zmniejszył się o 8%.
Bank Gospodarki Żywnościowej zastanawia się nad takim przebiegiem sytuacji. Nie da się jej wyjaśnić poprzez zmniejszenie pogłowia bydła, ponieważ jest ono procentowo stosunkowo niewielkie (5,5 milionów sztuk w grudniu 2011 roku, czyli 1,1% mniej niż w roku poprzednim). Eksport również nie wyjaśnia tej sytuacji, ponieważ był on uzupełniany przez import żywego bydła, który zrównoważył sytuację.
Kandydatem na odpowiedź na te zaskakujące dane jest stwierdzenie, że hodowcy nie chcą pozbywać się zwierząt zbyt szybko czekając na lepsze ceny. Aby potwierdzić tę hipotezę musimy poczekać na dane na temat pogłowia bydła w czerwcu. Będą one już niedługo publikowane przez Główny Urząd Statystyczny.