Włochy: pole upraw GMO zostanie zniszczone po 14 latach użytkowania

Eksperymentalna uprawa roślin GMO zostanie zniszczona, po tym jak organizacja przeciwna genetycznym modyfikacjom roślin wystosowała list do włoskiego resortu rolnictwa i środowiska, oprotestowując istniejącą od 1998 roku plantację.

Przeciwnicy GMO oskarżają osoby odpowiedzialne za uprawę GMO o brak należytych środków ostrożności przy prowadzeniu eksperymentalnej działalności. Wykorzystali oni fakt, iż naukowcom nie udało się uzyskać wymaganego pozwolenia na kontynuowanie badań w roku 2009 i od tamtej pory działali oni pół-oficjalnie.

Badacze tłumaczą iż drzewa wiśni które znajdują się na ich polu nie są roślinami transgenicznymi, są nimi jedynie szczepy które uzyskuje się w etapie dalszych badań na poziomie laboratoryjnym. Dzięki temu nie produkują one pyłku kwiatowego który mógłby się dostać do atmosfery, lub zostać zebranym przez owady i w ten sposób rozprzestrzenić się na terenie całego kraju. Nie muszą one być zatem zakryte, jak nakazują przepisy. Natomiast drzewa oliwne, które także wchodzą w skład upraw, modyfikowane w kierunku zwiększonej odporności na choroby i ograniczania wysokości drzewek (by ułatwić zbiór oliwek) – nigdy nie wypuściły żadnego kwiatka. Profesor Eddo Rugini z uniwersytetu w Toskanii tłumaczy: „Jedynymi roślinami transgenicznymi które są zdolne wytworzyć pyłek kwiatowy na całej plantacji są drzewka kiwi. Każdego roku obcinamy wszystkie kwiaty zanim zdążą się rozwinąć.”

Niektóre z osiągniętych w badaniach wyników są obiecujące, np. te dotyczące podniesienia odporności roślin, ale naukowcom mimo to nie udało się znaleźć sponsora zdolnego wyłożyć odpowiednią sumę na kontynuację badań w ośrodku. Sytuacja ta jest kolejnym przykładem problemów związanych z regulacją GMO w Europie, gdzie dyskusje na temat bezpieczeństwa genetycznych modyfikacji nadal budzą wiele kontrowersji.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *