Agroleśnictwo a sprawa polska

Jak donosi francuski dziennik Le Monde agroleśnictwo, czyli sposób użytkowania ziemi, który łączy uprawę drzew i działalność rolniczą jest w pełnym rozkwicie na terenie Francji. Co roku 3000 hektarów ziemi jest przystosowywanych do tego sposobu uprawy. Jak wygląda na tym tle Polska?

Agroleśnictwo to system, który pozwala na jednoczesne uprawianie produktów rolniczych oraz drzew. Wojciech Majda, specjalista od permakultury i agroleśnictwa, twierdzi, że istnieje kilka rodzajów systemów agroleśniczych:

  • lasy pastwiskowe (drzewa rosną na pastwisku),
  • rolnictwo leśne (uprawianie grzyby lub rośliny cieniolubne),
  • rolnictwo alejowe (w tym przypadku między alejami drzew rosną tradycyjne uprawy rolnicze np. zboża).

Takie podejście do upraw niesie ze sobą liczne korzyści. Według Erika Orsenny, francuskiego specjalisty ds. agroleśnictwa, „obecność alei drzew oraz żywopłotów zapobiega wysuszaniu pól, ponieważ są one naturalnymi wiatrochronami”. Ma to niebagatelne znaczenie dla rolnictwa tym bardziej, że wpływ ocieplenia klimatu na uprawy jest mniejszy dzięki zacienieniu jakie dają drzewa.

Dodatkowe korzyści płynące z takiego rodzaju upraw to:

  • zapobieganie erozji wodnej,
  • neutralizacja emisji CO2,
  • zwiększanie bioróżnorodności terenów rolniczych,
  • zwiększenie plonów z terenów, które przylegają do systemu agroleśniczego,
  • zmniejszenie zanieczyszczenia nawozami wód powierzchniowych i gruntownych.

Drzewa mają duży wpływ na ochronę gleby. Prezydent Francuskiego Towarzystwa Agroleśniczego, Alain Canet twierdzi, że „drzewa to kluczowe ogniwo w cyklu wody, węgla i azotu. To one regulują wszelkie nadwyżki”. Brytyjska organizacja ds. agroleśnictwa Agroforestry Research Trust podkreśla, że agroleśnictwo to sposób na tworzenie bardziej zrównoważonych ekosystemów rolniczych, które pomagają chronić środowisko. W podobnym tonie wypowiada się francuski minister rolnictwa Stéphane Le Foll. Według niego, agroleśnictwo pozwala na połączenie „efektywności ekonomicznej i ochrony środowiska”.

Agroleśnictwo w Polsce

Wojciech Majda podkreśla, że agroleśnictwo w Polsce jest mało popularne. Według niego głównym powodem są niskie opady deszczu oraz mało żyzne gleby. Nie oznacza to oczywiście, że klimat, warunki atmosferyczne oraz gleby stoją na przeszkodzie takich upraw. Majda uważa, że można te problemy przezwyciężyć poprzez lepsze nawadnianie upraw.

Agroleśnictwo to trend, który jest bardzo blisko związany z rolnictwem ekologicznym. Jest on silnie obecny w krajach Europy Zachodniej takich jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy gdzie agroleśnictwo ma już blisko 20-letnią historię. W Niemczech powstają nawet specjalne narzędzia pomagające ocenić opłacalność takich systemów. W Polsce temat wciąż raczkuje, lecz dane statystyczne Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazują, że liczba gospodarstw rolniczych z roku na rok rośnie. W 2010 roku było 20 tys. gospodarstw ekologicznych. Wydaje się, że to właśnie gospodarstwa ekologiczne, które stawiają przede wszystkim na jakość mogą być miejscem gdzie narodzi się moda na agroleśnictwo w Polsce.

Jest to o tyle ważne dla Polski, że Wspólna Polityka Rolna na lata 2014-2020 przewiduje duży nacisk na kwestie ekologiczne. Komisarz Europejski Dacian Ciolos podkreśla, że każdy z członków Unii będzie musiał się dostosować do zasady, że co najmniej 7% powierzchni kwalifikującej do dopłat europejski będzie musiało posiadać aleje żywopłotów lub inne powierzchnie zalesione. Tymczasem sąsiedzi rozwijają także alternatywne metody upraw bez pestycydów, które mogą się dobrze łączyć z systemami agroleśniczymi.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *