Dr hab. Agnieszka Poczta-Wajda z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu ostrzega, że obecny kryzys brutalnie przyspieszy zmiany strukturalne w polskim rolnictwie. Opłata mocowa wzrośnie z 141,20 zł/MWh do 219,40 zł/MWh, co oznacza podwyżkę o ponad 55%. Nawozy podrożały już 2,5-krotnie, a maszyny rolnicze ponad 3-krotnie. Część gospodarstw może zniknąć z rynku, a największe szanse na przetrwanie będą miały te silne ekonomicznie i zdywersyfikowane.
Jak drastycznie wzrosną koszty energii dla rolników w 2026 roku?
Opłata mocowa, która stanowi jeden z głównych składników rachunku za prąd, wzrośnie z obecnych 141,20 zł/MWh do 219,40 zł/MWh. To podwyżka o ponad 55%, która bezpośrednio uderzy w budżety gospodarstw rolnych. Mali producenci żywności, tacy jak piekarze, zapłacą od 10 do 20 tysięcy złotych więcej za energię elektryczną rocznie.
Dodatkowo minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 31,40 zł brutto, co oznacza wyższe koszty pracy dla gospodarstw zatrudniających pracowników sezonowych. Te zmiany w połączeniu z rosnącymi cenami paliw stworzą presję kosztową, której nie wszystkie gospodarstwa będą w stanie wytrzymać.
O ile podrożeją nawozy mineralne w nadchodzącym sezonie?
Ceny nawozów mineralnych, szczególnie azotowych, mogą wzrosnąć nawet o 30% w porównaniu z obecnymi poziomami. Nawozy już teraz kosztują 2,5-krotnie więcej niż przed kryzysem, co stanowi ogromne obciążenie dla budżetów gospodarstw. Problemy z dostępnością mocznika na rynkach światowych dodatkowo pogłębiają sytuację.
Eksperci wskazują, że wysokie ceny gazu ziemnego, będącego podstawowym surowcem do produkcji nawozów azotowych, utrzymują się na poziomach znacznie przewyższających historyczne średnie. To zmusza producentów do przenoszenia kosztów na końcowych odbiorców, czyli rolników.
Maszyny rolnicze również podrożały ponad 3-krotnie, co oznacza, że gospodarstwa muszą odkładać inwestycje w nowoczesny sprzęt lub ponosić znacznie wyższe koszty modernizacji.
Które gospodarstwa mają największe szanse na przetrwanie kryzysu?
Według dr hab. Agnieszki Poczty-Wajdy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, największe szanse na przetrwanie mają gospodarstwa silne ekonomicznie i zdywersyfikowane. Obecna koniunktura w rolnictwie notuje największy spadek od 30 lat, co potwierdza skalę wyzwań.
Gospodarstwa, które inwestowały w różnorodność produkcji, efektywność energetyczną i nowoczesne technologie, będą lepiej przygotowane do radzenia sobie z rosnącymi kosztami. Te, które opierały się wyłącznie na jednym kierunku produkcji przy niskich marżach, znajdą się w najtrudniejszej sytuacji.
Rząd planuje przesunięcie około 1 miliarda złotych na działania związane z ochroną środowiska i klimatem w ramach Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej. Jednak to wsparcie może okazać się niewystarczające w obliczu skali problemów, z jakimi mierzą się producenci rolni.
Eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął w 2025 roku rekordową wartość 248 miliardów złotych, stanowiąc około 16% całego polskiego eksportu. To pokazuje potencjał sektora, ale także zwiększa presję na utrzymanie konkurencyjności w trudnych warunkach kosztowych.
Najczęściej zadawane pytania
O ile wzrosną rachunki za prąd dla gospodarstw rolnych?
Opłata mocowa wzrośnie z 141,20 zł/MWh do 219,40 zł/MWh, co oznacza podwyżkę o ponad 55%. Mali producenci żywności zapłacą od 10 do 20 tysięcy złotych więcej rocznie za energię elektryczną.
Czy wszystkie gospodarstwa rolne przetrwają obecny kryzys?
Nie, według ekonomistki dr hab. Agnieszki Poczty-Wajdy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu część gospodarstw może zniknąć z rynku. Największe szanse mają te silne ekonomicznie i zdywersyfikowane, które inwestowały w nowoczesne technologie.
Jak bardzo podrożały nawozy w porównaniu do poziomu sprzed kryzysu?
Nawozy podrożały już 2,5-krotnie, a w nadchodzącym sezonie ceny nawozów mineralnych, szczególnie azotowych, mogą wzrosnąć dodatkowo o 30%. Maszyny rolnicze podrożały natomiast ponad 3-krotnie.