Pierwszy pokos traw opóźniony o dwa tygodnie. Hodowcy liczą na 20 t/ha

Pierwszy pokos traw w Polsce jest opóźniony o minimum dwa tygodnie względem poprzedniego sezonu z powodu chłodnej wiosny i niedoborów opadów. W okolicach Łomży hodowcy dopiero rozpoczynają koszenie pod koniec maja, podczas gdy w 2025 roku zakończyli je 20 maja. Największe problemy dotykają małe gospodarstwa z ograniczonymi zapasami pasz.

Jak bardzo opóźnił się pokos traw w poszczególnych regionach Polski?

W województwie podlaskim opóźnienia sięgają dwóch tygodni. Hodowcy z okolic Łomży, którzy w zeszłym roku kończyli pierwszy pokos 20 maja, w tym sezonie dopiero rozpoczynają koszenie pod koniec maja. Normalnie mieszanka gorzowska osiągała wysokość 80 centymetrów, obecnie ma tylko około 45 centymetrów.

Pomimo niższego wzrostu, hodowcom udaje się zbierać średnio 20 ton z hektara. Jednak prognozy na kolejne pokosy są niepokojące – w zeszłym roku gospodarstwa miały cztery potężne pokosy, teraz liczą maksymalnie na trzy, jeśli pogoda pozwoli.

Powodem opóźnień są niskie temperatury, susza i bardzo wolny wzrost traw. Sytuacja jest szczególnie trudna dla gospodarstw z słabszymi łąkami i mniejszymi zapasami pasz z poprzedniego roku.

Ile kosztują usługi pokosowe w sezonie 2026?

Ceny usług pokosowych znacząco różnią się między regionami. W województwie podlaskim stawki wynoszą 350 zł za przyczepę, niezależnie od tego, czy zbiór odbywa się przyczepą samozbierającą, czy sieczkarnią.

W Wielkopolsce usługi pokosowe sieczkarnią John Deere 8600i kosztują około 250 zł za godzinę. Podobną stawkę – 250 zł za godzinę – płaci się za zbiór trawy sieczkarnią Claas Jaguar 950 z przyczepą Claas Cargos.

Najdroższe usługi oferowane są w województwie pomorskim, gdzie za koszenie traw, zielonek i żyta z pnia sieczkarnią Claas Jaguar trzeba zapłacić około 650 zł za godzinę.

Które gospodarstwa najbardziej odczuwają skutki opóźnionego pokosu?

Problemy z opóźnionym pokosem najbardziej dotykają małe gospodarstwa, które nie magazynują większej ilości pasz i dysponują słabszymi łąkami. Te gospodarstwa mają ograniczone zapasy z poprzedniego sezonu i są najbardziej narażone na niedobory pasz.

Większe gospodarstwa z lepszymi łąkami i większymi magazynami pasz mają więcej czasu na oczekiwanie na poprawę warunków atmosferycznych. Mogą także pozwolić sobie na wyższe koszty usług zewnętrznych lub dysponują własnym sprzętem do koszenia.

Hodowcy bydła są szczególnie zaniepokojeni, ponieważ niedobory pasz mogą wpłynąć na opłacalność hodowli przy obecnych cenach bydła. Konieczność zakupu dodatkowych pasz znacząco zwiększa koszty produkcji.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy najlepiej rozpocząć pierwszy pokos traw?

Pierwszy pokos należy rozpocząć w fazie kłoszenia traw, gdy osiągną wysokość 60-80 centymetrów. W normalnych warunkach w Polsce przypada to na początek maja, jednak w 2026 roku opóźnienie wynosi około dwóch tygodni z powodu chłodnej wiosny.

Ile pokosów można wykonać w sezonie 2026?

W sezonie 2026 hodowcy liczą na maksymalnie trzy pokosy, podczas gdy w poprzednim roku wykonywali cztery potężne pokosy. Liczba pokosów zależy od poprawy warunków atmosferycznych i regularnych opadów w kolejnych miesiącach.

Czy opóźniony pokos wpływa na jakość paszy?

Opóźniony pokos może negatywnie wpłynąć na jakość paszy, jeśli trawy przekwitną. Jednak w przypadku wolnego wzrostu spowodowanego chłodną wiosną, trawy dłużej utrzymują odpowiednią wartość pokarmową, co częściowo kompensuje opóźnienia.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *