Zbiory jabłek w Europie będą w tym roku mniejsze o 10%. Ta tendencja jest szczególnie silnie zauważalna w Wielkiej Brytanii gdzie tegoroczne zbiory mają być niższe o 20% od roku poprzedniego.
Organizacje sadowników brytyjskich ostrzegają, że zbiory w tym roku będą bardzo niskie. To już drugie takie ostrzeżenie. Pierwsze miało miejsce na początku roku kiedy sadownicy mówili o tym, że łagodna zima w połączeniu z przedwiosennymi przymrozkami doprowadziły do zniszczenia dużej części roślin.
Andrew Jackson, sadownik z Ross on Wye powiedział, że słabe zbiory to efekt złej pogody. „Jeśli byście przyszli do sadu w kwietniu to zobaczylibyście mnóstwo zakwitających jabłoni, ale później mieliśmy mnóstwo deszczu i temperatury, które były bardzo niskie. Jeśli chcesz aby jabłonie zaczęły zapylać temperatura musi być wyższa niż 10 stopni Celsjusza. Jeśli jest niższa nie ma na to szans.”
W tym roku Andrew Jackson spodziewać się zarobić na owocach 160 tysięcy funtów. W zeszłym roku jego przychód był nie porównywalnie większy i wyniósł 1,6 miliona funtów. Za taką obniżkę przychodów najbardziej odpowiedzialna jest pogoda. „Mieliśmy przymrozki, wichury, oraz inne rzeczy. Ten rok był pod tym względem wyjątkowy” – dodaje.
Jeśli chodzi o zbiory jabłek w Europie to według ekspertów w tym roku będą one niższe o 10%. Sytuacja w Wielkiej Brytanii jest bardzo zła, ale jeszcze gorzej prezentują się zbiory we Francji, które z powodu słabych warunków pogodowych będą niższe nawet o 30%. Na tle takich spadków produkcji warto przypomnieć, że Polska pozostaje czołowym producentem jabłek w Europie.