Komisja Europejska postuluje zacieśnienie kontroli producentów i sprzedawców produktów ekologicznych od przyszłego roku, w trosce o jej jakość i zachowanie warunków uczciwej konkurencji na rynku wewnętrznym.
Zgodnie z oceną Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, Komisja powinna zobligować kraje członkowskie do jeszcze ściślejszego nadzorowania upraw ekologicznych, oraz do zintensyfikowania wzajemnej wymiany informacji między krajami, a także między państwami członkowskimi a Komisją.
Trybunał za kluczowe uznał wypełnienie przez producentów, przetwórców i importerów wymogów dotyczących identyfikacji produktów ekologicznych. Kary za niedopełnienie obowiązków w tym zakresie powinny być surowsze w ocenie ekspertów Trybunału.
ETO twierdzi, że Komisja powinna przeprowadzać audyt systemów monitorowania żywności w krajach członkowskich, wysyłając doń swoich przedstawicieli. Takie samo zalecenie dotyczy krajów znajdujących się na liście zatwierdzonych eksporterów, którzy mają prawo wysyłania żywności do Unii. Wszyscy wytwórcy, których produkty sprzedają się w jednym z 27 krajów UE, powinni dochować takich samych zasad, niezależnie od kraju pochodzenia. Sprawę utrudnia fakt, iż system śledzenia produktów nie działa należycie, a najgorzej jest w przypadku żywności importowanej.
W raporcie specjalnym (Nr 9/2012) Trybunał podkreślił, że zbyt mało osób zajmuje się nadzorowaniem produkcji ekologicznej w państwach członkowskich. Przez to możliwość wprowadzania usprawnień w istniejącym systemie jest znacznie ograniczona, ponieważ organy kontrolne nie działają efektywnie.
Rynek żywności ekologicznej w Europie notuje rokrocznie 10% wzrosty w ciągu ostatnich dwóch dekad. Jego wartość to około 20 miliardów euro rocznie, co stanowi 1,5% całości rynku żywnościowego. Jeżeli wnioskowany model kontroli żywności ekologicznej zostanie wprowadzony, może on zostać zaimplementowany w innych sektorach unijnej produkcji rolnej, podobnie jak mechanizmy kontroli wydatków na WPR.