Stany Zjednoczone stoją w obliczu historycznego minimum, jeśli chodzi o powierzchnię zbiorów pszenicy. Według najnowszych danych Departamentu Rolnictwa USA (USDA) tegoroczny areał przeznaczony pod zbiory tego zboża wyniesie zaledwie 32,1 miliona akrów – to wynik, którego Ameryka nie notowała od 1877 roku, czyli od niemal 150 lat. Za dramatycznym spadkiem stoją susza, przymrozki, rosnące koszty produkcji oraz coraz silniejsza konkurencja ze strony kukurydzy i soi.
Ile wynosi tegoroczna powierzchnia zbiorów pszenicy w USA?
32,1 miliona akrów – tyle według szacunków USDA zostanie w tym roku zebrane w Stanach Zjednoczonych. To liczba, która robi wrażenie nie tylko sama w sobie, ale przede wszystkim w kontekście historycznym: ostatni raz tak niski areał zbiorów pszenicy odnotowano w USA w 1877 roku. Oznacza to, że żadne pokolenie żyjących dziś rolników ani analityków rynkowych nie widziało na własne oczy podobnego poziomu. Dane USDA jednoznacznie potwierdzają, że mamy do czynienia z bezprecedensowym zjawiskiem we współczesnym rolnictwie amerykańskim.
Warto podkreślić, że chodzi tu o powierzchnię faktycznie zebraną, a nie tylko obsianą. Część pól, które zostały obsianych jesienią, nie nadaje się już do zbioru – z powodu zniszczeń wywołanych mrozem oraz brakiem odpowiedniego uwilgotnienia gleby w kluczowych fazach wegetacji.
Dlaczego areał pszenicy w USA skurczył się do poziomów z XIX wieku?
Za historycznym minimum kryje się kilka nakładających się na siebie czynników, które wspólnie doprowadziły do tak radykalnego ograniczenia upraw. Analitycy USDA wskazują przede wszystkim na suszę, która od kilku sezonów trapią kluczowe regiony pszeniczne, zwłaszcza Równiny Południowe i Wielkie Równiny. Brak opadów w czasie siewów jesiennych oraz przez całą zimę sprawił, że łany pszenicy ozimej weszły w wiosnę w złej kondycji lub nie weszły wcale.
Nie bez znaczenia były również przymrozki, które w ostatnich miesiącach uderzyły w uprawy w wielu stanach. Nagłe spadki temperatur po cieplejszych okresach doprowadziły do uszkodzeń roślin, które i tak były już osłabione przez brak wody. Dla wielu producentów oznaczało to konieczność odpisania całych pól jako nienadających się do zbioru. Warto przypomnieć, że susza w USA od dłuższego czasu wywiera presję na ceny zbóż i destabilizuje planowanie produkcji w całym sektorze.
Kukurydza i soja wygrywają walkę o pola
Równie istotnym powodem kurczącego się areału pszenicy jest zmiana struktury zasiewów na korzyść bardziej dochodowych upraw. Amerykańscy farmerzy od lat systematycznie przeznaczają coraz więcej gruntów pod kukurydzę i soję, które przy aktualnych relacjach cenowych i kosztowych przynoszą wyższe marże. Rekordowe zbiory kukurydzy i soi w USA przy jednoczesnym spadku zapasów pszenicy to zjawisko, które obserwujemy już od kilku sezonów – tegoroczne dane USDA są jedynie jego kulminacją.
Rosnące koszty produkcji – paliwa, nawozów, środków ochrony roślin – dodatkowo skłaniają rolników do ograniczania powierzchni upraw o niższej rentowności. W tym wyścigu o miejsce w płodozmianie pszenica przegrywa z bardziej elastycznymi i lepiej dotowanymi przez rynek uprawami alternatywnymi.
Co oznacza rekordowo niski areał pszenicy w USA dla światowego rynku zbóż?
USA są jednym z największych eksporterów pszenicy na świecie, a każda istotna zmiana w ich produkcji wywołuje falę reakcji na globalnych giełdach towarowych. Ograniczenie podaży ze strony amerykańskiej może wzmocnić pozycję innych eksporterów – Australii, Kanady, Argentyny czy Unii Europejskiej – w zaspokajaniu popytu na rynkach importujących. Jednocześnie mniejsza podaż ze strony tak dużego gracza może windować ceny kontraktów terminowych na pszenicę.
Sytuacja komplikuje się jednak przez to, że europejski rynek zbóż sam zmaga się z presją cenową i problemami podażowymi. W efekcie globalna równowaga podaży i popytu na pszenicę pozostaje napięta, a każda dodatkowa zmienna – pogodowa, polityczna czy logistyczna – może dynamicznie zmienić kierunek cen.
Dla importerów pszenicy, zwłaszcza krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, które są silnie uzależnione od dostaw z USA, tegoroczna sytuacja może oznaczać konieczność poszukiwania alternatywnych dostawców lub akceptacji wyższych cen zakupu. To z kolei może przełożyć się na wzrost cen żywności w tych regionach i wywierać presję inflacyjną na lokalne gospodarki.
Jak historyczne dane porównują tegoroczną sytuację z poprzednimi kryzysami?
Rok 1877 – ostatni, gdy areał zbiorów pszenicy w USA był równie niski – to epoka sprzed industrializacji amerykańskiego rolnictwa, sprzed traktora, przed nawozami mineralnymi i nowoczesnymi odmianami zbóż. Porównanie obu epok jest więc o tyle wymowne, że dzisiejsze narzędzia agrotechniczne pozwalają na znacznie wyższe plony z hektara niż 150 lat temu, co częściowo kompensuje mniejszą powierzchnię. Mimo to sam fakt zejścia areału do poziomów z tamtych czasów jest sygnałem alarmowym dla całego sektora.
Historyczna analiza pokazuje, że podobne epizody gwałtownego kurczenia się areału pszenicy w USA zbiegały się zazwyczaj z głębokimi zmianami strukturalnymi w rolnictwie lub poważnymi kryzysami surowcowymi. Czy tegoroczny przypadek jest jednorazową anomalią wynikającą ze splotu niekorzystnych czynników pogodowych, czy też trwałym trendem przesunięcia areału ku kukurydzy i soi – to pytanie, na które odpowiedź przyniosą kolejne sezony.
Najczęściej zadawane pytania
Ile akrów pszenicy zbierają USA w 2024 roku?
Według danych USDA tegoroczna powierzchnia zbiorów pszenicy w USA wyniesie 32,1 miliona akrów. Jest to najniższy poziom od 1877 roku i wartość bezprecedensowa we współczesnym rolnictwie amerykańskim.
Dlaczego areał pszenicy w Stanach Zjednoczonych tak bardzo spadł?
Za spadkiem stoją cztery główne przyczyny: wieloletnia susza w kluczowych regionach uprawowych, przymrozki niszczące oziminy, rosnące koszty produkcji oraz konkurencja ze strony kukurydzy i soi, które przynoszą farmerom wyższe marże. Wszystkie te czynniki zadziałały jednocześnie, pogłębiając efekt.
Jak sytuacja w USA wpłynie na ceny pszenicy na świecie?
Ograniczenie podaży ze strony jednego z największych światowych eksporterów pszenicy może wywierać presję wzrostową na ceny kontraktów terminowych. Wzrośnie też zapotrzebowanie na pszenicę z innych kierunków eksportowych – Australii, Kanady i Europy – co może dodatkowo napędzać rynkowe wahania cenowe.
Czy pszenica z USA zostanie zastąpiona przez innych producentów?
Częściowo tak – kraje takie jak Australia, Kanada czy Argentyna mogą zwiększyć swój udział w eksporcie i wypełnić lukę po mniejszej podaży amerykańskiej. Jednak pełne zastąpienie tak dużego gracza w krótkim czasie jest trudne logistycznie i zależy również od własnych wyników zbiorów w tych krajach.