UE: nowe przepisy NGT dla roślin biotechnologicznych przyjęte przez PE

Po latach legislacyjnego impasu Parlament Europejski ostatecznie przyjął nowe przepisy regulujące stosowanie roślin wyhodowanych z wykorzystaniem nowych technik genomicznych (NGT). Regulacje te mają zrewolucjonizować europejską hodowlę roślin, upraszczając ścieżkę dopuszczania do obrotu odmian uzyskiwanych metodami edycji genów – bez wprowadzania obcego DNA do genomu rośliny.

Czym są nowe techniki genomiczne NGT i dlaczego budziły tyle kontrowersji?

Nowe techniki genomiczne, określane skrótem NGT (ang. New Genomic Techniques), to metody precyzyjnej edycji genomu roślin, takie jak CRISPR-Cas9. W odróżnieniu od klasycznej transgeniki, NGT nie polega na wprowadzaniu genów z obcych organizmów – zamiast tego naukowcy modyfikują istniejące sekwencje DNA rośliny w sposób, który mógłby zajść również naturalnie lub w wyniku tradycyjnej hodowli, tyle że w znacznie krótszym czasie. Właśnie ta cecha stała się osią sporu: zwolennicy NGT argumentowali, że produkty tej technologii powinny być traktowane na równi z odmianami tradycyjnie hodowanymi, podczas gdy krytycy – w tym część organizacji ekologicznych i producentów ekologicznych – domagali się zachowania rygorystycznych przepisów GMO.

Debata trwała latami, a plik legislacyjny wielokrotnie utknął w instytucjonalnym labiryncie. Jak wskazuje wcześniejsze przełomowe porozumienie w sprawie NGT, osiągnięte między Parlamentem a Radą UE, droga do ostatecznego głosowania była wyjątkowo wyboista i wymagała licznych kompromisów między państwami członkowskimi a europarlamentarzystami.

Jak nowe regulacje dzielą rośliny NGT na dwie kategorie?

Kluczowym elementem przyjętego prawa jest podział roślin NGT na dwie kategorie – NGT1 i NGT2 – różniące się stopniem skomplikowania wprowadzonych modyfikacji genetycznych i co za tym idzie, odmienną ścieżką regulacyjną.

Rośliny NGT1 – uproszczona procedura

Rośliny zaliczone do kategorii NGT1 to takie, które mogłyby powstać w wyniku naturalnych mutacji lub tradycyjnej hodowli. Dla tej grupy nowe przepisy przewidują znacznie uproszczoną procedurę dopuszczania do obrotu – zbliżoną do tej stosowanej wobec odmian konwencjonalnych. Oznacza to brak obowiązku pełnej oceny ryzyka właściwej dla GMO oraz zniesienie wymogu specjalnego oznakowania dla konsumenta końcowego.

Rośliny NGT2 – zaostrzone wymogi

Druga kategoria, NGT2, obejmuje rośliny z bardziej rozległymi modyfikacjami genomu, których nie można uzyskać metodami tradycyjnymi. Te odmiany nadal podlegają bardziej rygorystycznej ocenie bezpieczeństwa, zbliżonej do procedur GMO, choć uproszczonej w stosunku do dotychczasowych wymogów. Wymóg oznakowania dla NGT2 zostaje zachowany.

Co przyjęcie przepisów NGT oznacza dla hodowców i firm nasiennych?

Branża nasienna i hodowlana przyjęła głosowanie z wyraźną ulgą. Dotychczasowe przepisy, traktujące większość produktów edycji genomu jak GMO, sprawiały, że europejscy hodowcy byli w coraz większej konkurencyjnej pułapce wobec podmiotów z USA, Argentyny czy Brazylii, gdzie regulacje NGT są znacznie liberalniejsze. Nowe unijne prawo ma wyrównać te szanse i umożliwić szybsze wprowadzanie na rynek odmian odporniejszych na susze, choroby i szkodniki.

Warto przy tym pamiętać, że równolegle do dyskusji w UE inne jurysdykcje nie stoją w miejscu – choć nie zawsze bez komplikacji. Przykładem są brytyjskie przepisy o edycji genów roślin, które zostały zablokowane przez sąd, co pokazuje, jak złożone i niejednoznaczne pozostaje otoczenie prawne dla biotechnologii roślinnej nawet poza granicami UE.

Dla europejskich hodowców kluczowe jest skrócenie czasu potrzebnego na rejestrację nowej odmiany. Przy tradycyjnych metodach hodowlanych proces ten może trwać 10–15 lat. NGT daje szansę na istotne przyspieszenie tego cyklu, co nabiera szczególnego znaczenia w obliczu zmieniającego się klimatu i narastającej presji ze strony patogenów roślinnych.

Czy rolnicy ekologiczni i konsumenci mają powody do obaw?

Przepisy NGT od początku wywoływały opór środowisk ekologicznych i organizacji konsumenckich. Główne zastrzeżenie dotyczyło zniesienia obowiązku etykietowania dla roślin NGT1 – krytycy wskazywali, że konsumenci tracą w ten sposób prawo do świadomego wyboru. Sektor rolnictwa ekologicznego obawiał się natomiast niezamierzonego skażenia upraw ekologicznych pyłkiem roślin NGT1, co mogłoby podważać ich certyfikowany status.

W toku negocjacji legislatorzy zdecydowali się jednak na kompromis: państwa członkowskie zachowują możliwość wprowadzenia na swoim terytorium stref wolnych od upraw NGT, a przepisy dotyczące koegzystencji upraw mają chronić producentów ekologicznych przed niezamierzonym zanieczyszczeniem. Krytyczne głosy nie ucichły jednak całkowicie i można spodziewać się dalszych sporów na etapie wdrażania nowych regulacji w poszczególnych krajach.

Wcześniej organizacje rolnicze wzywały Parlament Europejski do poparcia przepisów NGT, argumentując, że opóźnianie ich przyjęcia pogłębia dystans między europejskim a światowym rolnictwem w dostępie do innowacyjnych narzędzi hodowlanych.

Co dalej – jak będzie wyglądało wdrożenie przepisów NGT w krajach UE?

Przyjęcie regulacji przez Parlament Europejski to formalnie ostatni etap procedury legislacyjnej na poziomie unijnym. Po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE państwa członkowskie będą miały określony czas na transpozycję przepisów do krajowego porządku prawnego. Równolegle Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) będzie opracowywał szczegółowe wytyczne dotyczące oceny ryzyka dla roślin NGT2.

Dla polskich rolników i hodowców kwestia NGT może stać się istotna w perspektywie kilku najbliższych lat – zwłaszcza jeśli na rynek europejski zaczną trafiać odmiany zbóż, rzepaku czy warzyw o podwyższonej tolerancji na stres suszy lub ograniczonym zapotrzebowaniu na środki ochrony roślin. Czy i kiedy takie odmiany pojawią się w polskich katalogach nasiennych, zależy jednak w dużej mierze od tempa pracy firm hodowlanych i sprawności krajowej administracji we wdrożeniu nowych reguł.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różnią się rośliny NGT od GMO?

Rośliny NGT powstają w wyniku precyzyjnej edycji własnego genomu rośliny, bez wprowadzania obcego DNA z innego organizmu – w przeciwieństwie do klasycznych GMO. W przypadku kategorii NGT1 modyfikacje są na tyle niewielkie, że mogłyby zajść naturalnie lub w tradycyjnej hodowli, dlatego unijne przepisy traktują je łagodniej niż GMO.

Czy żywność z roślin NGT będzie oznakowana na etykiecie?

Żywność z roślin zaliczonych do kategorii NGT1 nie będzie wymagała specjalnego oznakowania dla konsumentów – podobnie jak produkty z odmian konwencjonalnych. Produkty z roślin NGT2, objęte bardziej rozległymi modyfikacjami genomu, zachowują obowiązek oznakowania.

Kiedy nowe przepisy NGT wejdą w życie?

Przepisy wejdą w życie po ich publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Następnie państwa członkowskie, w tym Polska, będą zobowiązane do ich transpozycji do krajowego prawa w wyznaczonym terminie. Pierwsze odmiany NGT dopuszczone na mocy nowych zasad mogą pojawić się na rynku unijnym w ciągu kilku lat.

Czy rolnicy ekologiczni będą musieli uprawiać rośliny NGT?

Nie – rolnicy ekologiczni nie będą zobowiązani do stosowania roślin NGT. Przepisy przewidują mechanizmy koegzystencji upraw oraz możliwość ustanawiania przez kraje członkowskie stref wolnych od takich upraw, co ma chronić producentów ekologicznych przed niezamierzonym skażeniem ich plantacji.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *