Werticilioza rzepaku: choroba ukryta w roślinach przynosi straty do 34%

Werticilioza rzepaku to jedna z najzdradzieckich chorob plantacyjnych – patogen Verticillium longisporum rozwija się niewidocznie wewnątrz roślin przez cały sezon, by ujawnić swoje niszczycielskie działanie dopiero pod koniec wegetacji. W doświadczeniach PDO COBORU w Polsce odnotowano średnie porażenie na poziomie 37%, z rozrzutem od 17 do 70% w zależności od odmiany. Badania brytyjskie pokazują, że straty plonu mogą sięgać 34% w odmianach podatnych.

Jak rozpoznać werticiliozę w terenie i ocenić skalę zagrożenia?

Każde 1% porażonych roślin na plantacji oznacza około 1% utraty potencjalnego plonu, co przy średnim porażeniu rzędu 15% przekłada się na znaczne straty ekonomiczne. Według ekspertów z IOR-PIB, w niektórych latach porażenie sięgało nawet 40%.

Werticilioza ujawnia się charakterystycznym żółknięciem i więdnięciem liści, które rozpoczyna się od dołu rośliny. Patogen blokuje przewodzenie wody przez naczynia, co prowadzi do asymetrycznego żółknięcia tylko jednej strony liścia lub rośliny. W przekroju łodygi widoczne są ciemne przebarwienia naczyń przewodzących. Objawy najczęściej pojawiają się między fazą kwitnienia a dojrzewaniem łuszczyn.

Choroba rozwija się szczególnie intensywnie przy temperaturze 20-24°C i w warunkach zmiennej pogody z okresami suszy, które coraz częściej występują w polskich warunkach klimatycznych.

Które środki ochrony skutecznie ograniczają rozwój patogenu?

Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest 6 środków do ograniczania werticiliozy rzepaku, opartych na dwóch substancjach czynnych: azoksystrobinie z grupy strobiluryn oraz kombinacji azoksystrobiny z protiokonazolem z grupy triazoli.

Zabiegi fungicydowe najskuteczniejsze są w fazie jesiennej oraz wczesną wiosną, gdy patogen rozpoczyna kolonizację systemu naczyniowego. Wiosenne aplikacje powinny być przeprowadzone przed fazą wydłużania się pędu, gdy roślina ma jeszcze możliwość regeneracji naczyń przewodzących.

Skuteczność fungicydów jest jednak ograniczona ze względu na wewnętrzny rozwój patogenu, dlatego kluczowe znaczenie mają metody prewencyjne i dobór odmian.

Jak zaplanować zmianowanie i dobór odmian przeciwko werticiliozie?

Przetrwalniki (sklerocja) Verticillium longisporum mogą przeżyć w glebie ponad 10 lat, dlatego rekomendowana przerwa w uprawie rzepaku wynosi co najmniej 4-5 lat. Od lat 80. XX wieku patogen rozprzestrzenił się z północno-środkowej Europy na niemal całą powierzchnię uprawy rzepaku w Europie.

Przy obecnej powierzchni zasiewów rzepaku ozimego w Polsce wynoszącej około 1 miliona hektarów, przestrzeganie właściwego zmianowania staje się wyzwaniem ekonomicznym dla wielu gospodarstw. Alternatywą są odmiany tolerancyjne, które w brytyjskich badaniach wykazały redukcję plonów jedynie o 11%, podczas gdy odmiany podatne traciły 34% potencjalnego plonu.

Uprawa roślin nieżywicielskich, takich jak zboża czy trawy, przyczynia się do stopniowego zmniejszania populacji patogenu w glebie. Przy obecnych cenach rzepaku inwestycja w odmiany tolerancyjne i właściwe zmianowanie szybko się zwraca.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy najłatwiej rozpoznać werticiliozę w plantacji rzepaku?

Objawy werticiliozy najwyraźniej widoczne są między fazą kwitnienia a dojrzewaniem łuszczyn. Charakterystyczne asymetryczne żółknięcie liści i ciemne przebarwienia naczyń w przekroju łodygi pojawiają się szczególnie wyraźnie w okresach niedoboru wody.

Czy fungicydy stosowane jesienią mogą zapobiec werticiliozie?

Jesienne zabiegi fungicydowe mogą ograniczyć początkową infekcję, ale nie gwarantują pełnej ochrony. Patogen rozwija się wewnątrz rośliny przez cały sezon, dlatego kluczowe są odmiany tolerancyjne i odpowiednie zmianowanie z przerwą 4-5 lat.

Ile lat przetrwa patogen werticiliozy w glebie bez rzepaku?

Przetrwalniki Verticillium longisporum mogą pozostać żywotne w glebie przez ponad 10 lat. Dlatego minimalna rekomendowana przerwa w uprawie rzepaku wynosi 4-5 lat, choć dłuższe przerwy dodatkowo zmniejszają ryzyko porażenia.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *