Niemcy zaostrzyły swoje przepisy regulujące produkcję pasz. Nowe przepisy mają wejść w życie od 16 września tego roku.
Według nowych przepisów producenci pasz nie będą mogli dodawać tłuszczy do pasz lub przerabiać surowego oleju roślinnego bez uprzedniej zgody Unii Europejskiej.
Powodem dla którego Niemcy wprowadzają nowe przepisy regulujące jest skandal, który miał miejsce w 2010 i 2011 roku. Chodzi tu o produkcje pasz zanieczyszczonych dioksynami. Na przełomie 2010 i 2011 roku w paszach dla drobiu i trzody chlewnej wykryto dioksyny. Miało to miejsce w ośmiu landach. Oficjalne dane mówią o tym, że zanieczyszczona pasza została wyprodukowana przez firmę Harles & Jentzsch w zakładzie w Szlezwiku-Holsztynie. Szacuje się, że na niemieckim rynku znalazło się wtedy 3000 ton tłuszczu paszowego z dioksynami, które są substancjami rakotwórczymi.
Skandal miał poważne skutki i zmusił władze do ubicia zarażonych zwierząt. Producent pasz tłumaczył, że niebezpieczne substancje dostały się do pasz przez przypadek. W kontekście obecnych wyzwań branży paszowej, gdy cena pasz wzrosła znacząco w ostatnich latach, bezpieczeństwo pozostaje priorytetem.
Nowe przepisy są częścią niemieckiego programu zaostrzenia środków ostrożności.