Alarm dla plantatorów ziemniaka: 12 czerwca 2026 roku pojawiły się pierwsze doniesienia o aktywnej zarazie ziemniaka w Polsce. Eksperci są zgodni – jeśli czekasz na pierwszą plamę na liściach, by ruszyć z opryskiwaniem, popełniasz błąd, który może kosztować Cię nawet 80–100% plonu. Okres inkubacji Phytophthora infestans wynosi zaledwie 4–5 dni, co oznacza, że widoczne objawy to efekt infekcji sprzed tygodnia. Oto praktyczny poradnik ochrony fungicydowej na sezon 2026.
Kiedy zaraza ziemniaka pojawia się na plantacji i dlaczego 4–5 dni robi ogromną różnicę?
Zaraza ziemniaka może zaatakować już po 2 dniach od intensywnych opadów przy temperaturze powietrza wynoszącej 12–15°C – i to niezależnie od fazy wzrostu rośliny. Według danych Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu, pierwsze objawy chorobowe pojawiają się zazwyczaj około połowy czerwca, a w mniej sprzyjających warunkach pogodowych – w lipcu lub sierpniu. W sezonie 2026 pierwsze sygnały o obecności zarazy napłynęły już 12 czerwca, co wskazuje na wyjątkowo wczesny i dynamiczny start epidemii.
Kluczowy problem polega na tym, że okres inkubacji Phytophthora infestans wynosi 4–5 dni. Kiedy rolnik dostrzega pierwszą brązową plamę na liściu, patogen zainfekował roślinę już prawie tydzień wcześniej i zdążył wytworzyć kolejne pokolenia zarodników. Jak wyjaśnia dr hab. Katarzyna Rębarz z firmy Syngenta: „My nie wiemy, co niesie ze sobą sadzeniak – czy nie ma w środku utajonej formy zarazy ziemniaka”. W sprzyjających warunkach atmosferycznych nać ziemniaczana może zostać zniszczona w ciągu jednego tygodnia. To właśnie dlatego zaraza ziemniaka od dekad pozostaje największym zagrożeniem dla tej uprawy – i nie traci na groźności.
Tradycyjny termin versus realia sezonu 2026
Tradycyjnie przyjęło się, że ochronę fungicydową rozpoczyna się w momencie, gdy rośliny zaczynają zwierać się w rzędach. W sezonie 2026 taka strategia jest niewystarczająca. Patogen ewoluuje i potrafi rozwijać się w warunkach odmiennych od dotychczasowych, dlatego eksperci coraz częściej wskazują na konieczność wykonywania pierwszych zabiegów już w fazie rozety. Jeden deszczowy weekend bez oprysku może doprowadzić do nieodwracalnych strat na plantacji.
Jak zbudować skuteczny program ochrony fungicydowej krok po kroku?
Podstawowa zasada brzmi niezmiennie: preparat musi znajdować się na roślinie przed spodziewaną infekcją, a nie po jej wystąpieniu. Poniżej przedstawiamy trójstopniowy schemat postępowania rekomendowany na sezon 2026.
Krok 1: Pierwsze dwa zabiegi – wyłącznie fungicydy systemiczne
Dr hab. Katarzyna Rębarz z firmy Syngenta jednoznacznie wskazuje: „Na pierwsze zabiegi nie stosujemy preparatów kontaktowych, tylko produkty systemiczne. Przynajmniej na pierwsze dwa zabiegi”. Wynika to z ryzyka utajonej obecności patogenu już w bulwach sadzeniakowych. Fungicyd systemiczny wnikający w tkanki rośliny daje wówczas realne zabezpieczenie, którego środek kontaktowy – działający wyłącznie na powierzchni liścia – nie jest w stanie zapewnić.
Krok 2: Rotacja substancji czynnych jako ochrona przed odpornością
Po pierwszych dwóch zabiegach systemicznych należy przejść do preparatów wgłębnych, a następnie kontaktowych. Rotacja substancji czynnych jest niezbędna, by ograniczyć ryzyko uodparniania się Phytophthora infestans na stosowane fungicydy. Warto pamiętać, że nowe szczepy zarazy ziemniaka, w tym EU47, wykazują zwiększoną odporność na część dostępnych substancji czynnych, co dodatkowo komplikuje planowanie programu ochrony w 2026 roku.
Krok 3: Reagowanie na sygnały z pola
Przykład z praktyki sezonu 2026: na jednej z plantacji ochronę rozpoczęto od produktu systemicznego, jednak przy drugim zabiegu zastosowano wyłącznie fungicyd przeciwko alternariozie, pomijając ochronę przed zarazą. Efektem był rozwój choroby na plantacji. Dopiero zastosowanie preparatu Carial Star 500 SC w dawce 0,6 l/ha zatrzymało postęp infekcji – porażone miejsca przeschły, co potwierdziło skuteczność zabiegu. Lekcja jest prosta: żaden zabieg nie może pomijać ochrony przed zarazą przez cały sezon wegetacji.
Jakie fungicydy na zarazę ziemniaka są dostępne w sezonie 2026 i w jakich dawkach je stosować?
Poniżej zestawienie preparatów zarejestrowanych i dostępnych na rynku w sezonie 2026, które powinny znaleźć się w programie ochrony plantacji ziemniaka:
Infinito 687,5 SC (chlorowodorek propamokarbu 625 g/l + fluopikolid 62,5 g/l) – dawka 1,6 l/ha. Uwaga: produkt był dostępny w sprzedaży tylko do 15 czerwca 2026 roku. Rolnicy, którzy nie zaopatrzyli się w niego wcześniej, muszą sięgnąć po alternatywy.
Sporax (chlorowodorek propamokarbu) – dawka 1,4 l/ha, skuteczny w zwalczaniu zarazy ziemniaka.
Kunshi 625 WG (fluazynam 375 g/l + cymoksanil 250 g/l) – dawka 0,5 kg/ha. Połączenie dwóch substancji czynnych o różnym mechanizmie działania zwiększa skuteczność i spowalnia rozwój odporności.
Axidor / Proxanil (chlorowodorek propamokarbu 400 g/l + cymoksanil 50 g/l) – dawka 2,5 l/ha.
Carial Star 500 SC – dawka 0,6 l/ha. Preparat wyróżnia się wyjątkowo krótkim okresem karencji wynoszącym zaledwie 3 dni, co umożliwia jego stosowanie także w późniejszych fazach wegetacji bez ryzyka przekroczenia dopuszczalnych pozostałości.
Revyona (mefentriflukonazol) – dawka 1,25 l/ha, zarejestrowany przede wszystkim przeciwko alternariozie ziemniaka. Przypomina to o konieczności uwzględnienia w programie ochrony nie tylko zarazy, lecz również alternariozy, która w 2026 roku również stanowi istotne zagrożenie dla plantacji w całym kraju.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy dokładnie powinienem rozpocząć pierwsze opryski na zarazę ziemniaka?
Pierwszy zabieg fungicydowy należy wykonać najpóźniej w momencie, gdy rośliny zaczynają zwierać się w rzędach – w sezonie 2026 eksperci zalecają jednak wcześniejszy start, już w fazie rozety. Jeśli prognoza pogody zapowiada opady przy temperaturze 12–15°C, oprysk musi być wykonany przed deszczem, a nie po nim. Pojawienie się pierwszej plamy oznacza infekcję sprzed 4–5 dni – to za późno na skuteczną profilaktykę.
Czy środek kontaktowy wystarczy na początku sezonu?
Nie – w pierwszych dwóch zabiegach należy stosować wyłącznie fungicydy systemiczne. Środki kontaktowe działają tylko na powierzchni liścia i nie chronią przed patogenami ukrytymi wewnątrz tkanek roślinnych ani w bulwach sadzeniakowych. Dopiero po zabezpieczeniu plantacji preparatami systemicznymi można wprowadzać do rotacji środki wgłębne i kontaktowe.
Jakie straty w plonie może spowodować zaraza ziemniaka, gdy ochrona zostanie podjęta zbyt późno?
W warunkach epidemii zarazy ziemniaka straty plonu mogą sięgać 80–100%. Choroba potrafi zniszczyć całą nać ziemniaczaną w ciągu jednego tygodnia – wystarczy jeden deszczowy weekend bez ochrony fungicydowej, by plantacja doznała nieodwracalnych strat. Dlatego program ochrony musi być realizowany konsekwentnie przez cały sezon wegetacji, bez pomijania żadnego z zaplanowanych zabiegów.