Afrykański pomór świń coraz bliżej Polski

Na początku tego tygodnia na Ukrainie wykryto pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń (ASF). Istnieje duże ryzyko, iż choroba dotrze do Polski – podał „Agrobiznes”.

Choroba jest wysoce zakaźna i nieuleczalna. Dotyka zarówno udomowione świnie, jak i dziki (dziki są bezobjawowymi nosicielami). Objawy nie przypominają klasycznego pomoru świń (jedynym symptomem choroby jest utrzymująca się silna gorączka). Inkubacja trwa od 4 do 8 dni. Stan gorączkowy, w którym zwierzęta są nadzwyczaj ożywione (lub wręcz przeciwnie – dużo leżą), trwa 3-4 dni. Następnie temperatura ciała spada poniżej normy, na dobę przed śmiercią.

Wirus namnaża się w cytoplaźmie komórek odpornościowych, jest wysoce odporny na czynniki środowiskowe jak temperatura i czynniki chemiczne. W schłodzonym mięsie wirus utrzymywał się nawet przez 5 miesięcy, w szynce parmeńskiej znikał dopiero po 300 dniach obróbki technologicznej.

Świnie zarażają się przez drogi oddechowe, naczynia krwionośne i limfatyczne (uszkodzona skóra oraz odbyt).

Do tej pory nie opracowano skutecznej szczepionki. Zwalczanie ogranicza się do wybijania zwierząt chorych i wprowadzaniu kwarantanny. W obliczu rosnącego zagrożenia, hodowcy świń muszą zachować szczególną ostrożność w zabezpieczeniu swoich stad.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *