Lubelska Izba Rolnicza ostrzega przed rosnącą aktywnością organizacji społecznych na gospodarstwach. Jednocześnie 400 rolników i kilkadziesiąt ciągników sparaliżowało centrum Wrocławia.
Coraz więcej gospodarstw doświadcza nieoczekiwanych wizyt osób podających się za obrońców zwierząt. Lubelska Izba Rolnicza podkreśla, że przedstawiciele organizacji społecznych nie mają uprawnień funkcjonariuszy publicznych i nie mogą wejść na posesję bez zgody właściciela. Mogą interweniować jedynie gdy życie lub zdrowie zwierzęcia jest bezpośrednio zagrożone, jednak nawet wtedy ich możliwości są ograniczone.
Od wczesnych godzin porannych centrum Wrocławia wypełniają protestujący rolnicy. Pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim trwa demonstracja z udziałem około 400 osób i kilkudziesięciu ciągników. Centrum Zarządzania Kryzysowego już po godzinie 6 rano apelowało o omijanie okolic Rynku, szczególnie w rejonie Placu Dominikańskiego i ulic prowadzących do Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.
Kulminacja protestu zaplanowana została na godzinę 11:30, kiedy demonstranci mieli przenieść się pod siedzibę Komisji Europejskiej przy ulicy Widok. Organizatorzy deklarowali, że przejazd odbędzie się zgodnie z przepisami, jednak skala wydarzenia i warunki drogowe sprawiły, że miasto odczuło jego skutki komunikacyjne.