CBAM zahamował import nawozów – po rekordzie 4,85 mln ton drastyczny spadek

Po rekordowym imporcie 4,85 mln ton nawozów mineralnych w 2025 roku, wprowadzenie mechanizmu CBAM i dodatkowych ceł spowodowało drastyczny spadek przywozów. W styczniu 2026 roku zaimportowano zaledwie 11,4 tys. ton nawozów azotowych i wieloskładnikowych wobec 255 tys. ton w tym samym miesiącu rok wcześniej.

Dane GUS oraz analizy IERiGŻ PIB pokazują skalę zmian na rynku nawozowym. W 2025 roku Polska sprowadziła rekordowe 4,85 mln ton nawozów mineralnych, z czego 2,85 mln ton pochodziło z krajów trzecich. Największą część – 1,81 mln ton – stanowiły nawozy z Rosji, co było najwyższym wynikiem w historii.

Kumulacja importu przed wejściem regulacji

Rekordowy rezultat 2025 roku wynikał głównie z masowych zakupów w pierwszym półroczu, bezpośrednio przed wprowadzeniem dodatkowych ceł. W pierwszych sześciu miesiącach 2025 roku import z Rosji osiągnął 1,23 mln ton. Sytuacja radykalnie zmieniła się w drugiej połowie roku – przywóz z tego kierunku spadł do 0,58 mln ton.

Szczególnie widoczne było to w przypadku nawozów objętych dodatkowymi cłami. Import zmniejszył się z 1,02 mln ton w pierwszym półroczu do 415 tys. ton w drugim. Charakterystyczne, że aż 320 tys. ton z tej wielkości zrealizowano w listopadzie i grudniu 2025 roku, tuż przed pełnym wdrożeniem mechanizmu CBAM.

CBAM i cła zmieniły reguły gry

Od początku 2026 roku obowiązuje pełna implementacja mechanizmu CBAM oraz dodatkowe cła na nawozy z Rosji i Białorusi. Stawki wynoszą obecnie:

  • 40 euro za tonę nawozów azotowych
  • 45 euro za tonę nawozów wieloskładnikowych

Prognozy pokazują dalszy wzrost kosztów – od 2028 roku stawki dodatkowej opłaty wzrosną do 315 i 430 euro za tonę. Rabobank szacuje, że dodatkowe koszty importu mogą sięgnąć 200 euro za tonę, co przełoży się na znaczący wzrost cen nawozów.

Wprowadzono również progi ilościowe w imporcie nawozów azotowych i wieloskładnikowych z Rosji i Białorusi na rynek unijny, co dodatkowo ogranicza możliwości przywozów.

Drastyczny spadek w styczniu 2026

Skutki nowych regulacji były natychmiastowe. W styczniu 2026 roku Polska zaimportowała z krajów trzecich jedynie 11,4 tys. ton nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Dla porównania, w styczniu 2025 roku było to ponad 255 tys. ton, a w styczniu 2024 roku – 192 tys. ton. Import z Rosji praktycznie zamarł, spadając do symbolicznych 0,5 tys. ton wobec 167 tys. ton rok wcześniej.

Wpływ na ceny jest już widoczny. W niemieckich portach importowych ceny mocznika wynoszą obecnie 530 euro za tonę – o 25 euro więcej niż na początku listopada. Saletra wapniowo-amonowa kosztuje 380 euro za tonę, co oznacza wzrost o 40 euro w porównaniu z początkiem listopada.

Eksperci przewidują dalszy wzrost cen. Rabobank szacuje, że ceny amoniaku mogą wzrosnąć o 10-20% w 2026 roku i nawet o 50% do 2030 roku. Mocznik może podrożeć o 10-15% w tym roku i o 45% do końca dekady. Obecne ceny nawozów są już o około 70% wyższe niż pięć lat wcześniej, mimo spadków w latach 2023-2024.

Zmiana dynamiki rynku nawozowego w Polsce oznacza konieczność poszukiwania nowych źródeł dostaw oraz dostosowania się do wyższych kosztów. Rolnicy będą musieli na zakup tej samej ilości nawozów przeznaczyć równowartość ze sprzedaży znacznie większej ilości produktów rolnych niż dotychczas.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *