Duży wzrost produkcji mleka w Chinach, okazuje się niewystarczający dla zaspokojenie potrzeb konsumpcyjnych mieszkańców Państwa Środka, w związku z czym kraj jest uzależniony od importu.
Jako powody takiego stanu rzeczy uznaje się szybki rozwój miast w Chinach i przejmowanie zachodnich wzorców konsumpcji, co skutkuje dynamicznym wzrostem popytu na przetwory mleczarskie. Bank Gospodarki Żywnościowej podaje, że w latach 1985 – 2010 nastąpił 7-krotny wzrost produkcji mleka przez Chiny, przy jednoczesnym wzroście importu przetworów mleczarskich, co pokazuje skalę zjawiska.
Taki obrót spraw sprzyja gospodarce UE, która ponosi coraz większe korzyści. Od roku 2006 nastąpił ponad 15-krotny wzrost eksportu mleka w proszku z UE-27 do Chin i w 2011 wyniósł 34 tys. ton. Udział Polski w eksporcie jest niewielki, gdyż w 2011 roku wyniósł zaledwie 730 ton, jednak biorąc pod uwagę rok 2006, gdy Polska była praktycznie nieobecna na rynku chińskim, można z nadziejami patrzeć w przyszłość. Największy udział w eksporcie mleka w proszku, spośród wszystkich państw członkowskich miały Niemcy – 23%, Francja – 22% i Niderlandy – 18%. Co ciekawe ogólny udział chińskiego importu mleka w proszku, wyniósł dla państw UE tylko 7 procent, a stanowił przy tym 3% całego importu tego produktu poza granice UE.
W latach 2006 – 2011 zwiększył się również eksport serwatki na rynek chiński. Całkowity udział w eksporcie tego produktu do Chin wzrósł z 7,5% do 11,5%, co oznaczało 1,5-krotny wzrost ilościowy, wynoszący w 2011 roku 142,8 tys. ton. Największym eksporterem była Francja – 26%. Polska wysłała do Chin w 2011 roku 16,5 tys., co oznacza wzrost o 9 tys. ton od 2006 roku.
Początek 2012 roku świetnie rokuje na przyszłość, gdyż eksport mleka w proszku i serwatki wzrósł dla całej Unii odpowiednio o 55 i 61 procent w stosunku do tego samego okresu czasu (styczeń, luty) w roku ubiegłym, co wskazuje na lepsze perspektywy dla rynku przetworów mleczarskich.