Centrum Informatyki Handlu Zagranicznego (CIHZ) przedstawiło dane z których wynika, że w 2011 roku sprowadzono do Polski więcej pszenicy i mieszanki żyta z pszenicą niż w 2010 roku (816,7 w 2011 r. do 693 tys. ton w 2010 r.)
To oznacza, że bilans ilościowy w handlu zagranicznym był bliski stanu równowagi. Według informacji FAMMU/FAPA eksport pszenicy w 2011 r. wyniósł 825,3 tys. ton. To nie są znaczące liczby w handlu międzynarodowym, korzystamy głównie z własnej produkcji. Wartość importu pszenicy i pszenżyta wyniosła 177,6 mln euro w porównaniu do 98,4 mln euro rok wcześniej.
Na przestrzeni lat można zaobserwować spore wahania sezonowe w wysokości eksportu i importu, zależne od wyników krajowej produkcji, a także podaży i popytu za granicą. Sytuacja na globalnym rynku zbóż może być dodatkowo destabilizowana przez czynniki geopolityczne, jak pokazuje przykład konfliktu na Bliskim Wschodzie wpływającego na rosyjski eksport pszenicy.
Głównymi dostawcami pszenicy do Polski są kraje Unii Europejskiej, a wśród nich (liczba w nawiasie oznacza tys. ton): Czechy (294), Niemcy (194), Węgry (96), Słowacja (83), Dania (44). Jeżeli chodzi o kraje spoza UE, najwięcej ziarna sprowadziliśmy z Ukrainy (39 tysięcy ton). Warto zauważyć, że problemy z podażą i ceny pszenicy wciąż stanowią wyzwanie dla producentów w całym regionie.