Letnie spowolnienie w Niemczech i Holandii: żywiec wieprzowy i wołowy tanieją

Letnie spowolnienie daje się we znaki europejskim rynkom mięsa. W Niemczech organizacja VEZG odnotowuje wyraźne ozłabienie popytu na wieprzowinę przy jednoczesnym wzroście podaży, co przekłada się na presję na ceny żywca wieprzowego. Z kolei w Holandii rynek bydła rzeźnego ponownie wszedł w fazę przeceny – krótki okres stabilizacji okazał się złudzeniem, a ceny wołowiny wyraźnie spadły.

Dlaczego ceny żywca wieprzowego w Niemczech idą w dół latem?

Niemieccy eksperci z branży mięsnej skupieni wokół organizacji VEZG wskazują na klasyczny letni scenariusz: zbyt wysokie tempo dostaw tuczników do ubojni przy jednoczesnym wyhamowaniu sprzedaży w handlu detalicznym i gastronomii. Konsumenci w sezonie urlopowym ograniczają zakupy, co sprawia, że zakłady przetwórcze nie są w stanie wchłonąć rosnącej podaży bez presji cenowej.

Niemieccy przetwórcy znaleźli się w trudnym położeniu – z jednej strony dostawcy żywca generują większy napływ zwierząt, z drugiej zbyt nie pozwala na utrzymanie dotychczasowych stawek skupu. VEZG wydało nowe zalecenia cenowe, które odzwierciedlają tę niekorzystną równowagę rynkową. Podobna sezonowa dynamika była obserwowana już w ubiegłych latach, jednak tegoroczna korekta jest szczególnie odczuwalna przez hodowców. Warto wspomnieć, że jeszcze niedawno ceny żywca wieprzowego w Polsce wyprzedziły niemieckie o 20 groszy za kilogram, co pokazuje, jak szybko zmieniają się relacje cenowe między krajami europejskimi.

Sytuacja jest tym trudniejsza, że eksport wieprzowiny z Niemiec również nie rekompensuje słabości rynku wewnętrznego. Zarówno popyt ze strony kluczowych odbiorców zewnętrznych, jak i aktywność handlowa wewnątrz Unii Europejskiej pozostają w tym okresie mocno przytłumione.

Co dzieje się na holenderskim rynku bydła rzeźnego?

Krótki spokój dobiegł końca

Przez kilka tygodni rynek bydła rzeźnego w Holandii utrzymywał względną stabilność, dając hodowcom nadzieję na trwalsze uspokojenie. Jak donosi serwis Boerenbusiness, był to jednak spokój pozorny – ceny skupu bydła rzeźnego ponownie wyraźnie poszły w dół, likwidując wypracowany wcześniej bufor cenowy.

Decydujące znaczenie mają dwa nakładające się na siebie czynniki: wyraźnie osłabiony popyt ze strony zakładów ubojowych oraz wyraźny wzrost lokalnej podaży zwierząt kierowanych do rzeźni. Gdy obie te siły działają jednocześnie i w tym samym kierunku, rynek nie ma możliwości utrzymania poziomu cen. Hodowcy bydła w Holandii odczuwają tę presję bezpośrednio podczas negocjacji ze skupem.

Słaby popyt spotyka się z nadmiarem podaży

Holenderski rynek bydła rzeźnego charakteryzuje się w tym okresie wyraźną asymetrią: podaż przewyższa możliwości absorpcji ze strony przetwórców. Zakłady ubojowe, dysponując dużym wyborem zwierząt, nie mają powodów, by podnosić lub nawet utrzymywać stawki skupu na dotychczasowym poziomie. To zjawisko, które holenderski rynek mięsny zna z niejednego poprzedniego sezonu letniego.

Warto zaznaczyć, że sytuacja w Holandii wpisuje się w szerszy europejski kontekst, choć na innych rynkach dynamika może być nieco inna. Dla porównania – w Stanach Zjednoczonych obserwujemy zjawisko dokładnie odwrotne: pogłowie bydła na 75-letnim minimum winduje tam ceny wołowiny do rekordowych poziomów, co wyraźnie kontrastuje z europejską nadpodażą.

Co letnie przeceny oznaczają dla europejskich hodowców?

Letni dołek cenowy na rynkach żywca wieprzowego i wołowego w Niemczech i Holandii to zjawisko sezonowe, jednak jego skala w bieżącym roku budzi niepokój producentów. Zakłady przetwórcze, które muszą konkurować o kurczący się zbyt, przenoszą ekonomiczny ciężar tej sytuacji na hodowców poprzez obniżone stawki skupu.

Dla niemieckich i holenderskich producentów kluczowe pytanie brzmi, jak długo potrwa ta faza spowolnienia i kiedy rynek wejdzie w fazę ożywienia, typową dla jesiennego wzrostu aktywności konsumentów. Historycznie rynki mięsa w Europie Zachodniej odrabiają letnie straty w trzecim i czwartym kwartale roku, jednak nie jest to regułą bez wyjątków. Obserwatorzy branży wskazują, że przetwórcy pod presją marż będą skrupulatnie pilnować poziomu zapasów, co może opóźniać ewentualne korekty cenowe w górę.

Sytuacja na rynkach zachodnioeuropejskich może mieć pośrednie znaczenie dla polskich hodowców, których produkty konkurują na wspólnym unijnym rynku. Utrzymująca się presja cenowa u zachodnich sąsiadów zwykle przekłada się na większą podaż mięsa dostępnej na rynku europejskim, co utrudnia wzrosty cen również w Polsce.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego ceny żywca spadają latem?

Letni spadek cen żywca wieprzowego i wołowego wynika z połączenia dwóch czynników: sezonowego wzrostu podaży zwierząt rzeźnych oraz wyraźnego osłabienia popytu konsumenckiego w okresie urlopowym. Zakłady ubojowe mają wówczas większy wybór dostawców, co osłabia pozycję negocjacyjną hodowców.

Kiedy ceny żywca wieprzowego mogą wzrosnąć po letnim dołku?

Historycznie ożywienie na rynku żywca wieprzowego w Europie Zachodniej następuje jesienią, gdy wzrasta aktywność konsumentów po sezonie urlopowym i rośnie popyt na przetwory mięsne. Zwykle pierwsze sygnały poprawy pojawiają się w sierpniu lub wrześniu, choć dokładny termin zależy od aktualnej sytuacji podażowej i eksportowej.

Jak sytuacja w Niemczech i Holandii wpływa na ceny skupu w Polsce?

Ceny na rynkach zachodnioeuropejskich stanowią ważny punkt odniesienia dla wyceny żywca w Polsce, ponieważ funkcjonujemy w ramach jednego rynku unijnego. Presja cenowa w Niemczech i Holandii może utrudniać wzrosty cen skupu w Polsce, szczególnie gdy na wspólny rynek trafia więcej taniego mięsa z Europy Zachodniej.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *