Polskie weto w obronie węgla

Konkluzja Rady Unii Europejskiej w sprawie „Planu działań dla energetyki do 2050 r.” została zawetowana przez Polskę, co potwierdza resort gospodarki.

Mimo iż konkluzja planu opracowanego przez Komisję Europejską nie ma mocy prawnej, to stanowi ona podstawę dla przyszłych dyrektyw, stąd stanowcze zdanie reprezentującego Polskę ministra Waldemara Pawlaka – odpowiedzialnego za energetykę.

Polska już kilka miesięcy temu zawetowała dokument pod tytułem „Plan działań na rzecz gospodarki niskoemisyjnej do 2050 r.”, który zagrażał naszej energetyce, w ogromnym stopniu opartej na węglu. Redukcja emisji CO2 mogłaby się okazać dla nas katastrofalna w skutkach.
Posiedzenie dotyczące „Planu działań dla energetyki do 2050 r.”, mimo iż oferowało o wiele łagodniejsze postanowienia od tych zawartych w „Planie działań na rzecz gospodarki niskoemisyjnej do 2050 r.” to jednak wzbudziło wiele obaw dla strony polskiej.

Największe z nich były związane z użyciem w dokumencie pojęcia „dekarbonizacja”, co świadczyłoby o tym, że UE planuje zrezygnować z węgla, jako paliwa dla energetyki. Kolejna kwestia to sugestia mówiąca o powinności skorelowania stopnia zmniejszenia emisji CO2 w UE z polityką innych krajów. Choć przewodzący obecnie UE Duńczycy zgodzili się na umieszczenie bardzo miękkiego zapisu o „globalnym kontekście”, w jakim działa unijna gospodarka, to Polacy domagali się mocniejszego stwierdzenia. Powodem tego jest fakt, iż kraje takie jak Chiny, USA i Indie nie palą się do zmniejszania swoich emisji, a przemysł stopniowo się tam przenosi.

Polska była gotowa zaakceptować postanowienia dokumentu, jednak przeważył brak zaufania do Komisji Europejskiej i obawa dotycząca wielu na pozór mało groźnych sformułowań, które przy odpowiedniej interpretacji mogły stać się podstawą dla przyszłych dyrektyw do redukcji emisji CO2.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *