W ostatnim dniu 2025 roku w Polsce zarejestrowano 43.505 stad trzody chlewnej – aż 806 mniej niż w listopadzie. To najdrastyczniejszy miesięczny spadek w historii. W powiecie białskim liczba gospodarstw trzodowych spadła z 3000 do nieco ponad 100 w ciągu zaledwie 7 lat. Problem nie dotyczy tylko statystyk – tradycyjne rodzinne chlewnie masowo znikają z polskiego krajobrazu, a młode pokolenie nie chce przejmować działalności po rodzicach.
Dlaczego następcy rezygnują z prowadzenia chlewni rodzinnych?
Głównym problemem jest brak zainteresowania młodego pokolenia przejęciem rodzinnych chlewni. Starzejące się pokolenie producentów świń nie znajduje następców wśród własnych dzieci. Jakub Napierała, rolnik z Wielkopolski, wprost stwierdza, że rodzinne gospodarstwa trzodziarskie znikają, a ich miejsce zajmują duże, przemysłowe fermy.
Gospodarstwa utrzymujące do 30 świń stanowiły ponad połowę wszystkich przypadków ASF. Łącznie odnotowano 306 ognisk w stadach o wielkości do 30 świń. To właśnie typowe gospodarstwa rodzinne, produkujące na rynek lokalny. Ta grupa poniosła straty trudniejsze do odrobienia niż wielkie fermy.
Jakie są rzeczywiste koszty ASF dla małych producentów?
Łączny koszt 11 lat obecności afrykańskiego pomoru świń w Polsce przekroczył 20 miliardów złotych. Same koszty bioasekuracji w latach 2014-2021 wyniosły od 4 do 4,2 miliarda złotych. Dla małych gospodarstw inwestycja w bioasekurację okazała się po prostu nieopłacalna.
W średnich gospodarstwach afrykański pomór świń niszczy często cały dorobek rodzin, które inwestowały w rozwój produkcji. Wirus nieustannie przemierza kraj i na zawsze zmienił oblicze polskiej produkcji świń, zmuszając tysiące rolników do likwidacji stad.
Ile wynoszą obecne straty na produkcji tuczników?
Producenci trzody chlewnej znaleźli się w głębokim kryzysie, ponieważ ceny tuczników spadły poniżej 5 złotych za kilogram wagi żywej. Analiza opłacalności pokazuje dramatyczne różnice między wielkością gospodarstw.
Przy 33 tucznikach rocznie strata wyniosła 235 złotych na 100 kg żywca. Dla 163 tuczników strata zmniejszyła się do 145 złotych na 100 kg żywca. Największe gospodarstwa z 809 tucznikami rocznie odnotowały najmniejszą stratę – 83 złote na kilogram żywca. Te liczby jasno pokazują, dlaczego małe gospodarstwa nie mają szans na przetrwanie.
Jak zmienia się struktura polskich gospodarstw trzodowych?
Średnia liczba świń w stadach wzrosła z 208 do 213 sztuk, co wskazuje na koncentrację produkcji w większych jednostkach. Zmniejsza się pogłowie świń w całym kraju, ale proces ten dotyka szczególnie boleśnie małe, rodzinne gospodarstwa.
Najczęściej rezygnują małe gospodarstwa, dla których wymagania bioasekuracji stanowią zbyt duże obciążenie finansowe. Likwidacja kolejnych, głównie małych stad w różnych regionach kraju stała się codziennością w polskim rolnictwie.
Jakie są perspektywy odbudowy sektora rodzinnych chlewni?
Bartosz Czarniak ze związku POLSUS informuje, że strategia rozwoju dla sektora produkcji świń i wieprzowiny ma być zamknięta w połowie 2025 roku. Głównym problemem pozostają jednak trudności z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę nowych obiektów.
Rolnicy indywidualni muszą mieć realną szansę na uzyskanie pozwolenia. Jeśli proces będzie się przeciągać na kolejne 6 lat, rolnicy będą masowo rezygnować z budowy chlewni. Bez sprawnego systemu wydawania pozwoleń odbudowa sektora rodzinnych gospodarstw trzodowych pozostanie tylko na papierze.
Najczęściej zadawane pytania
Ile gospodarstw trzodowych znikło z Polski w ostatnim czasie?
W grudniu 2025 roku zarejestrowano 43.505 stad trzody chlewnej – o 806 mniej niż miesiąc wcześniej. W powiecie białskim liczba gospodarstw spadła z 3000 do nieco ponad 100 w ciągu 7 lat. To najdrastyczniejszy spadek w historii polskiego trzodołu.
Dlaczego młodzi rolnicy nie chcą przejmować chlewni po rodzicach?
Główne przyczyny to wysokie koszty bioasekuracji, niskie ceny tuczników poniżej 5 złotych za kilogram oraz straty sięgające 235 złotych na 100 kg żywca w małych gospodarstwach. Dodatkowo trudności z uzyskaniem pozwoleń na budowę zniechęcają młode pokolenie.
Jakie są koszty ASF dla małych producentów świń?
Łączny koszt 11 lat ASF przekroczył 20 miliardów złotych, a same koszty bioasekuracji wyniosły 4-4,2 miliarda złotych. Gospodarstwa do 30 świń odnotowały 306 ognisk choroby, co dla wielu oznaczało utratę całego dorobku życia.
Czy małe chlewnie mają szanse na przetrwanie?
Dane ekonomiczne wskazują na brak opłacalności małych stad. Przy 33 tucznikach strata wynosi 235 złotych na 100 kg, podczas gdy duże gospodarstwa z 809 tucznikami tracą tylko 83 złote. Bez wsparcia systemowego małe chlewnie będą dalej znikać z polskiego krajobrazu.