Automatyczne stacje pojenia cieląt mogą zwiększyć przyrosty dzienne nawet o 200 gramów, osiągając 900 g na dobę. Największe korzyści przynoszą w stadach z niską presją chorób i stałym odchowem kilkunastu sztuk jednocześnie. Oszczędność czasu pracy wynosi od 10 minut dziennie na cielę do zaledwie 1 minuty przy systemie automatycznym.
Jak duży wpływ mają stacje pojenia na przyrosty cieląt?
Praktyczne doświadczenia hodowców pokazują konkretne korzyści z automatyzacji pojenia. W gospodarstwie Damiana Piaseckiego dzienny przyrost w okresie pojenia wzrósł powyżej 900 gramów po wprowadzeniu stacji automatycznej. Średnio przyrost zwiększył się o 200 gramów dziennie w porównaniu z tradycyjnym pojem z wiaderek.
Stacja została zaprogramowana na krzywą pojenia obejmującą 72 dni. Cielę rozpoczyna od dawki 5 litrów dziennie, stopniowo zwiększając do maksymalnie 8 litrów. Jednorazowo może pobrać do 2 litrów, co oznacza kilka wizyt przy automacie w ciągu doby. Producenci zalecają podawanie minimum 8 litrów paszy płynnej dziennie przy wykorzystaniu automatycznych systemów.
Ile cieląt może obsłużyć jedna stacja i jak wygląda oszczędność pracy?
Pojemność stacji różni się w zależności od modelu. Jeden boks może obsłużyć od 25 do 30 cieląt, co oznacza że kompletna stacja przygotowana jest maksymalnie na 50-120 sztuk. Modele Evolution S2 i Evolution S4 automatycznie karmią odpowiednio do 70 lub 140 cieląt.
Oszczędność czasu pracy jest znacząca. Obsługa cielęcia karmionego z wiadra zajmuje nawet 10 minut dziennie, podczas gdy przy stacji automatycznej spada do około 1 minuty na cielę dziennie. Urządzenie eliminuje czas potrzebny na przygotowywanie pójła, ręczne podawanie oraz mycie sprzętu. Przy obecnych cenach bydła każda oszczędność w kosztach pracy ma szczególne znaczenie.
Kiedy stacje pojenia się sprawdzają, a kiedy nie warto inwestować?
Automatyczne stacje pojenia zaczynają mieć sens ekonomiczny przy stałym odchowie przynajmniej kilkunastu cieląt jednocześnie. Najwięcej zyskują stada z dobrze poukładanym odchowem i niską presją chorób. Dbałość o dobrostan zwierząt przekłada się bezpośrednio na efektywność automatyzacji.
Stacje nie sprawdzają się w gospodarstwach z wysokim odsetkiem cieląt chorujących w pierwszych tygodniach życia na biegunki (powyżej 25%) lub schorzenia układu oddechowego (powyżej 15%). W takich przypadkach automat może ujawnić więcej słabości niż oszczędności. Przy częstych biegunkach czy problemach oddechowych system automatyczny nie rozwiąże podstawowych problemów zdrowotnych.
Przy kilku cielętach rocznie inwestycja zwykle się nie zwraca. W takich przypadkach lepiej sprawdzają się proste rozwiązania ręczne lub podstawowe automaty mleczne. Główni producenci stacji to DeLaval, Lely i GEA, a także firmy URBAN z modelem ALMA PRO, JFC Polska oferująca Evolution S2/S4 oraz Holm&Laue z systemem CalfExpert.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztuje automatyczna stacja pojenia cieląt?
Koszt uzależniony jest od pojemności i producenta, ale inwestycja zwraca się przy równoczesnym odchowie kilkunastu do kilkudziesięciu cieląt. Przy mniejszej liczbie zwierząt lepiej sprawdzają się podstawowe automaty mleczne.
Czy stacja pojenia eliminuje problemy zdrowotne u cieląt?
Nie, stacja nie rozwiąże podstawowych problemów zdrowotnych. Przy wysokim odsetku chorób (biegunki powyżej 25%, problemy oddechowe powyżej 15%) automat może pogorszyć sytuację zamiast ją poprawić.
Jak długo trwa okres pojenia w automatycznej stacji?
Standardowy okres pojenia wynosi 72 dni z krzywą żywienia od 5 litrów dziennie na początku do maksymalnie 8 litrów. Cielę może jednorazowo pobrać do 2 litrów, odwiedzając stację kilka razy dziennie.