Umowa UE-Mercosur wchodzi w życie. Polska walczy o ochronę hodowców

Rada UE wydała 9 stycznia 2026 roku decyzję o tymczasowym stosowaniu umowy handlowej z blokiem Mercosur, po ratyfikacji porozumienia przez parlamenty Urugwaju i Argentyny. Oznacza to rozpoczęcie bezcłowego importu produktów rolnych do Europy mimo braku zgody Parlamentu Europejskiego i sprzeciwu Polski.

Umowa przewiduje kontyngenty na 99 tys. ton wołowiny i 180 tys. ton drobiu rocznie, które będą mogły trafić na rynek europejski bez ceł. Dodatkowo bezcłowym handlem objęte zostaną kontyngenty na miód i cukier z krajów Mercosuru. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisała umowę 17 stycznia 2026 roku w Paragwaju.

Przeciwko porozumieniu opowiedziały się Polska, Austria, Francja, Irlandia i Węgry, ale nie wystarczyło to do zablokowania decyzji. Premier Donald Tusk potwierdził, że rząd głosował przeciw umowie razem z kilkoma europejskimi sojusznikami. Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozważa złożenie skargi na umowę. Także politycy chcą, a rolnicy się boją konsekwencji porozumienia w innych krajach europejskich.

Dane handlowe pokazują skalę wyzwania dla polskich producentów. W 2023 roku Polska wyeksportowała do Mercosuru towary za 72 mln euro, a zaimportowała za ponad 1,7 miliarda euro. W imporcie dominowała śruta sojowa stanowiąca 76,7 proc. (ponad 2,2 mln ton), cukier 11,6 proc. i zboża 2 proc.

Szacunki Ministerstwa Rolnictwa wskazują na potencjalne straty w sektorze rolno-spożywczym rzędu 0,5-1,06 miliarda euro rocznie. Zagrożonych może być 33-64 tys. miejsc pracy, szczególnie w branży hodowli drobiu i wołowiny. Polska jako jeden z największych eksporterów mięsa w UE odczuje konkurencję cenową szczególnie dotkliwie, co może pogłębić problemy finansowe branży, gdy zadłużenie rolników przekroczyło 230 mln zł.

Parlament Europejski przyjął mechanizm klauzuli ochronnej głosami 483 europosłów, przy 102 głosach przeciw i 67 wstrzymujących się. Klauzula będzie uruchamiana automatycznie, gdy ceny produktów wrażliwych obniżą się o co najmniej 5 procent w stosunku do średniej z poprzednich lat.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *