Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt największej reformy Inspekcji Ochrony Środowiska od 2018 roku, który radykalnie skróci czas kontroli rolników i uprości procedury administracyjne.
Podczas konferencji prasowej 20 lutego 2026 roku w Warszawie wiceminister klimatu Anita Sowińska wraz z Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska Hanną Kończal przedstawiły szczegóły deregulacyjnych zmian. Nowe przepisy wprowadzają konkretne terminy – 14 dni na wydanie postanowienia i maksymalnie 50 dni na przeprowadzenie kontroli.
Reforma wprowadza jasne limity czasowe dla różnych typów przedsiębiorstw. Mikroprzedsiębiorcy, w tym małe gospodarstwa rolne, będą kontrolowani maksymalnie przez 12 dni roboczych rocznie, a mali przedsiębiorcy przez 18 dni roboczych. To znaczące ograniczenie w porównaniu do dotychczasowej praktyki.
Inspekcja zyskała możliwość planowania kontroli w oparciu o dane z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, co ma zwiększyć skuteczność działań. Wprowadzono także mechanizm milczącego zakończenia postępowania, gdy rolnik usunie stwierdzone naruszenia we wskazanym terminie.
Zmiany obejmują również system kar finansowych. Za niewłaściwe przechowywanie nawozów naturalnych rolnicy płacą od stycznia 2026 roku 4563,37 złotych, a za nieprowadzenie dokumentacji zabiegów ochrony roślin grozi kara do 734,13 złotych.
Nowe regulacje mają uporządkować system, który w 2022 roku obejmował ponad 40 tysięcy kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Ochrony Środowiska. W ich wyniku wykryto ponad 10 tysięcy naruszeń i nałożono sankcje na łączną kwotę 63,4 miliona złotych.
Projekt ustawy wprowadza również ujednolicenie definicji laboratorium akredytowanego oraz nowe wykroczenia dotyczące gospodarki nawozami. Rolnicy będą mogli szybciej wznowić działalność po usunięciu naruszeń, co zwiększy przewidywalność prowadzenia działalności rolniczej. Nowa ustawa będzie obowiązywać od marca 2026 roku, a kontrole środowiskowe będą znacznie krótsze niż dotychczas.