Kalemba o powszechnych ubezpieczeniach w rolnictwie

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba opowiada się za powszechnym ubezpieczeniem w rolnictwie.

Zdaniem ministra „ubezpieczenie upraw i zwierząt gospodarskich powinno być powszechne, ale nie obowiązkowe”, a system uruchamiania kredytów klęskowych – uproszczony. Celem powinno być wprowadzenie takiego systemu ubezpieczeń, który doprowadzi w przeciągu następnych 5-10 lat, do objęcia nim ok. 90 proc. rolników.

Dane resortu rolnictwa jasno pokazują, że do realizacji takich założeń jest bardzo daleko. Do końca I połowy obecnego roku, tylko 15 proc. powierzchni upraw (1,425 mln ha) było ubezpieczone. W całym 2011 roku ubezpieczenie objęło ok. 30 proc. upraw.

Kalemba sądzi, że niechęć rolników do zawierania tego typu umów wynika z konieczności płacenia zbyt wysokich składek, a także z doświadczeń z przeszłości, kiedy ubezpieczenia były obowiązkowe, a ich renoma niezbyt wysoka. Aby zmienić sposób myślenia rolników niezbędne jest zaangażowanie organizacji rolniczych, które uświadomią rolników o użyteczności takich rozwiązań.

„Obecnie składki są wysokie, ponieważ produkcję rolną ubezpiecza stosunkowo mało rolników, ale gdyby ubezpieczano ją powszechnie, to składka byłaby zdecydowanie niższa” – tłumaczył Kalemba i przypomina o opracowywanym projekcie nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw i zwierząt gospodarskich. „Zakłada on m.in., że 50 proc. wysokości składki pokrywa budżet. Państwo nie może jednak więcej dopłacać ze względu na unijne przepisy, a także z powodu ograniczeń budżetowych”.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *