Kryzys na rynku mleka 2026: ceny skupu spadają dziesiąty miesiąc z rzędu

Dziesiąty miesiąc z rzędu – tyle trwa już nieprzerwana seria spadków cen skupu mleka w Polsce. W maju 2026 roku Główny Urząd Statystyczny odnotował średnią stawkę na poziomie 180,42 zł za hektolitr, czyli zaledwie 1,80 zł za litr, co oznacza obniżkę o 1,2 proc. względem kwietnia i dramatyczny spadek o 20 proc. w porównaniu z majem 2025 roku. Producenci mleka są bezradni wobec kumulacji niekorzystnych czynników – od nadprodukcji globalnej, przez bariery handlowe, aż po strukturalne problemy krajowego sektora mleczarskiego.

Jak głęboko spadły ceny skupu mleka w Polsce w 2026 roku?

Dane GUS za kolejne miesiące 2026 roku tworzą konsekwentnie pesymistyczny obraz. W styczniu średnia cena skupu wyniosła 1,88 zł/l – o 5,2 proc. mniej niż w grudniu 2025 roku i o 17,7 proc. mniej niż w analogicznym miesiącu roku poprzedniego. Luty przyniósł dalszy regres do poziomu około 1,86 zł/l, a marzec zamknął się w przedziale 1,83–1,86 zł/l, co oznaczało spadek rok do roku o niemal 19,6 proc. Kwiecień utrzymał cenę skupu na poziomie 1,83 zł/l, maj zaś – po doliczeniu kolejnej miesięcznej korekty – osiągnął wspomniane 1,80 zł/l.

Dla porównania: jeszcze w marcu 2025 roku ta sama statystyka wykazywała około 2,29 zł za litr. W ciągu czternastu miesięcy polska cena skupu mleka skurczyła się więc o blisko 50 groszy na litrze. Producent odstawiający miesięcznie 50 tysięcy litrów traci dziś w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku ponad 24 000 zł na samym przychodzie ze sprzedaży surowca – przy niezmienionych kosztach produkcji, które w wielu gospodarstwach wynoszą właśnie te 1,80–2,00 zł/l lub więcej. Więcej o dynamice tych zmian można przeczytać, śledząc kolejne miesięczne dane skupu mleka, które konsekwentnie potwierdzają kierunek trendu.

Czy ceny skupu mleka różnią się w zależności od regionu?

Rozpiętość regionalna stawek oferowanych przez mleczarnie sięga w 2026 roku blisko 30 groszy na litrze między przeciętnymi wartościami dla poszczególnych województw. Najwyższe średnie ceny skupu notuje się tradycyjnie w województwie podlaskim – 1,97 zł/l, natomiast najniższe w województwie łódzkim, gdzie średnia wynosi jedynie 1,68 zł/l. Gdy jednak zejść z poziomu statystyki regionalnej na poziom konkretnych umów, obraz staje się jeszcze bardziej dramatyczny.

Hodowca z województwa zachodniopomorskiego, odstawiający 12 tysięcy litrów miesięcznie, otrzymuje od mleczarni Polmlek stawkę 1,46 zł brutto za litr. Producent ze Śląska może liczyć na 1,80 zł/l. W jednej z mleczarni w Wielkopolsce cena od października 2025 roku spadła łącznie o 80 groszy za litr. Skrajne stawki podawane przez samych rolników wahają się od 1,15 zł do nieco ponad 2,00 zł za litr. Różnice między regionami w cenach skupu mleka są więc nie tylko statystycznym artefaktem, ale realnym problemem wpływającym na rentowność konkretnych gospodarstw.

Dlaczego ceny mleka tak drastycznie spadły – co stoi za kryzysem?

Janusz Morawski, producent mleka od ponad dwudziestu lat, nie ma wątpliwości co do jednej z kluczowych przyczyn: zniesienie kwot mlecznych w Unii Europejskiej rozregulowało rynek i otworzyło drogę do niekontrolowanej nadprodukcji. Gdy mechanizm regulacyjny zniknął, hodowcy – racjonalnie z punktu widzenia swojego gospodarstwa – zaczęli zwiększać stada i wolumeny produkcji. Efekt zbiorowy okazał się jednak destrukcyjny dla całego sektora.

Do strukturalnych problemów unijnych dołożyły się w 2026 roku czynniki globalne. Produkcja mleka rośnie równocześnie w USA, Australii i Argentynie, tworząc nadwyżkę podaży na rynku światowym. W tym samym czasie bariery handlowe – cła wprowadzone przez Stany Zjednoczone i ograniczenia ze strony Chin – zamknęły część dotychczasowych rynków zbytu dla europejskich produktów mleczarskich. Konsekwencje widać w cenach przetworów: masło potaniało o blisko 43 proc. rok do roku, pełne mleko w proszku o 29 proc., a sery i chude mleko w proszku straciły 18–21 proc. wartości. Kryzys nie jest więc wyłącznie polskim zjawiskiem – podobne zjawiska obserwuje się w całej Europie, a światowy kryzys na rynku mleka dostrzegają nawet największe europejskie koncerny mleczarskie, podejmując działania restrukturyzacyjne.

Paradoksalnie, część producentów reaguje na niskie ceny zwiększeniem produkcji, próbując zrekompensować niższą marżę wyższym wolumenem. Mechanizm ten pogłębia jednak problem nadpodaży i dalej obniża stawki skupu – tworząc spiralę, z której trudno wyjść bez zewnętrznej interwencji lub gwałtownego ograniczenia dostaw.

Jak wygląda skup mleka w Polsce mimo spadających cen?

Mimo rekordowo niskich cen wolumen skupu mleka w Polsce nie maleje – wręcz przeciwnie. W marcu 2026 roku do podmiotów skupowych trafiło 1,208 miliarda litrów mleka, co oznacza wzrost o 13,2 proc. w stosunku do lutego i o 3,2 proc. więcej niż w marcu 2025 roku. Łączny skup w pierwszym kwartale 2026 roku przekroczył 3,4 miliarda litrów, rosnąc rok do roku o 3,4 proc.

Dane te są o tyle zaskakujące, że pogłowie krów mlecznych w Polsce systematycznie maleje. W grudniu 2025 roku wynosiło 1,945 miliona sztuk – o 0,5 proc. mniej niż rok wcześniej i aż o 3,3 proc. mniej niż w czerwcu 2025 roku. Wzrost skupionego wolumenu przy malejącym stadzie oznacza po prostu, że przeciętna wydajność krów rośnie, a rolnicy intensyfikują produkcję na sztukę, starając się przynajmniej częściowo zniwelować skutki cenowego krachu.

Kiedy nastąpi odbicie cen mleka i czego spodziewać się do końca 2026 roku?

Analitycy rynku mleczarskiego nie pozostawiają złudzeń: przez całą drugą połowę 2026 roku ceny skupu w Polsce pozostaną niższe niż rok wcześniej, a skala tej różnicy może wynosić od 2 do nawet 16 proc. w ujęciu rok do roku. Ewentualny wzrost stawek skupu jest możliwy dopiero w czwartym kwartale 2026 roku – i to wyłącznie pod warunkiem wyraźnego ograniczenia podaży mleka na rynku europejskim lub globalnym.

Optymistycznym scenariuszem jest powrót średniej krajowej ceny skupu do poziomu około 2,10 zł za litr na koniec 2026 roku, a w 2027 roku – do 2,30 zł/l. Scenariusz pesymistyczny zakłada jednak dalsze zejście poniżej 2,00 zł/l w kolejnych miesiącach, czego obawiają się sami producenci. Jeden z hodowców komentuje sytuację bez ogródek: „Najpierw była prognoza, że koniunktura od połowy roku zacznie się poprawiać, a teraz słychać, że cena skupu mleka będzie spadać nawet poniżej 2,00 zł/l”. Przy kosztach produkcji oscylujących w wielu gospodarstwach właśnie wokół tej granicy, każdy kolejny miesiąc strat podważa sens dalszego prowadzenia hodowli.

Najczęściej zadawane pytania

Ile wynosi aktualna cena skupu mleka w Polsce w 2026 roku?

W maju 2026 roku średnia cena skupu mleka w Polsce wyniosła 1,80 zł za litr (180,42 zł/hl), według danych Głównego Urzędu Statystycznego. To o 20 proc. mniej niż w maju 2025 roku i dziesiąty z rzędu miesiąc spadku stawek. Rozpiętość między regionami sięga niemal 30 groszy – od 1,68 zł/l w województwie łódzkim do 1,97 zł/l w województwie podlaskim.

Dlaczego mleczarnie obniżają ceny skupu mleka w 2026 roku?

Główną przyczyną jest nadprodukcja mleka na rynku światowym – wzrost dostaw z USA, Australii i Argentyny zbiegł się z ograniczeniem eksportu z UE przez bariery handlowe wprowadzone przez USA i Chiny. Dodatkowo brak kwot mlecznych w Unii Europejskiej sprzyja niekontrolowanemu wzrostowi produkcji, co przy słabszym popycie globalnym tworzy silną presję cenową na rynku skupu.

Kiedy ceny skupu mleka w Polsce wzrosną?

Analitycy prognozują możliwe odwrócenie trendu najwcześniej w czwartym kwartale 2026 roku, pod warunkiem ograniczenia podaży mleka. Na koniec 2026 roku średnia cena skupu może wynieść około 2,10 zł/l, a w 2027 roku wzrosnąć do 2,30 zł/l. Do tego czasu stawki skupu mają pozostać niższe niż rok wcześniej o 2–16 proc.

Czy opłaca się produkować mleko przy cenie skupu 1,80 zł/l?

Dla wielu gospodarstw produkcja mleka przy stawce 1,80 zł/l jest nieopłacalna – koszty produkcji w polskich gospodarstwach mlecznych wynoszą często 1,80–2,00 zł za litr lub więcej, co oznacza, że producenci pracują na granicy rentowności lub poniżej niej. Sytuację pogarsza fakt, że w niektórych rejonach kraju mleczarnie oferują zaledwie 1,46 zł/l, co przy jakichkolwiek kosztach stałych generuje straty na każdym wyprodukowanym litrze.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *