Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykryła nieprawidłowości w 40,8% ze 98 skontrolowanych podmiotów wprowadzających miód do obrotu, kontrolując 47 sklepów i 51 podmiotów na etapie produkcji.
Najczęstsze problemy dotyczyły oznakowania produktów – nieprawidłowości w tym zakresie wykryto w niemal co trzeciej kontrolowanej partii. W 114 partiach stwierdzono błędy w oznakowaniu, w tym w 75 partiach czystego miodu (36,6%) oraz 39 partiach produktów na bazie miodu (63,9%).
Kontrolerzy pobrali do badań 215 prób do analiz organoleptycznych i 57 do badań laboratoryjnych. Nieprawidłowości parametrów fizykochemicznych oraz cech organoleptycznych dotyczyły jedynie około 4% przebadanych próbek, co wskazuje na relatywnie dobrą jakość samego produktu.
Szczególną uwagę zwrócono na analizę pyłkową, która pozwala określić pochodzenie botaniczne i geograficzne miodu. Z 35 przebadanych partii, 7 zakwestionowano (20%), co może wskazywać na próby wprowadzania w błąd co do rzeczywistego źródła produktu. Problem fałszowania miodu jest stale monitorowany przez inspektorów.
Równolegle prowadzone były kontrole graniczne – od początku roku do 27 sierpnia przeprowadzono 1086 kontroli weterynaryjnych miodu importowanego, z czego pięć partii otrzymało negatywny wynik i zostało odrzuconych.
Wysokiej częstotliwość nieprawidłowości w oznakowaniu może prowadzić do wprowadzania konsumentów w błąd co do składu, pochodzenia czy jakości kupowanego miodu. Eksperci zalecają kupowanie miodu bezpośrednio od pszczelarzy lub w sprawdzonych punktach sprzedaży z właściwymi certyfikatami. Wcześniejsze kontrole miodu pokazują podobny poziom nieprawidłowości w branży.