W styczniu zarejestrowano w Polsce zaledwie 496 nowych ciągników, co oznacza wyraźny spadek wobec ubiegłego roku. Zmieniła się też struktura rynku — dominują maszyny o niższej mocy.
Dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) za styczeń 2026 roku pokazują, że rynek nowych ciągników rolniczych wyhamował po dobrym roku 2025. Zarejestrowano zaledwie 496 maszyn, czyli o 22 procent mniej niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej. To również wynik wyraźnie poniżej średniej kroczącej z ostatnich dwunastu miesięcy, która wynosi 884 sztuki.
Warto jednak zachować perspektywę — w ujęciu rocznym, licząc od lutego 2025 do stycznia 2026, rynek pozostaje na plusie. Łączna liczba rejestracji w tym okresie wyniosła ponad 10 tysięcy ciągników, co oznacza wzrost o 23 procent rok do roku. Styczniowy spadek może więc być raczej korektą sezonową niż początkiem trwałego trendu spadkowego.
Ciekawszą zmianą jest przesunięcie w strukturze mocy kupowanych maszyn. Średnia moc nowo zarejestrowanego ciągnika w styczniu wyniosła niespełna 100 koni mechanicznych, podczas gdy rok wcześniej było to prawie 124 KM. Oznacza to rosnące zainteresowanie mniejszymi, tańszymi maszynami — co może mieć związek zarówno z ograniczonymi budżetami gospodarstw, jak i z optymalizacją kosztów oraz rosnącą popularnością ciągników do prac pomocniczych i komunalnych.
Na czele zestawienia marek znalazły się Kubota i New Holland, każda z wynikiem 62 rejestracji. Trzecie miejsce zajął John Deere, a pewnym zaskoczeniem jest silna pozycja koreańskiej marki Kioti, która z 33 rejestracjami weszła do pierwszej piątki. Najchętniej kupowanym modelem był New Holland T5.90S z 17 rejestracjami.