Wykorzystanie antybiotyków do szybkiego zwiększania masy zwierząt rzeźnych może być jedną z przyczyn wybuchu epidemii otyłości u ludzi. Badacze ze Stanów Zjednoczonych odkryli związek między antybiotykami stosowanymi profilaktycznie i subterapeutycznie oraz rozwojem dzieci.
W dwóch równolegle prowadzonych projektach, których wyniki opublikowano w tym tygodniu, wyniki były podobne: niskie dawki antybiotyków mogą mieć wpływ na przemianę materii u dzieci, zakłócając równowagę flory bakteryjnej układu pokarmowego, co w prostej drodze prowadzi do zwiększenia masy i otyłości.
Na farmach zwierzęcych w wielu częściach świata antybiotyki stosowane są jako stymulatory wzrostu. Historia wykorzystywania leków przy karmieniu zwierząt gospodarskich sięga lat pięćdziesiątych i podczas gdy są one nielegalne na terenie Unii Europejskiej, to w Stanach Zjednoczonych są powszechnie stosowane. Podjęto szereg prób zmierzających do ograniczenia lub wprowadzenia całkowitego zakazu stosowania antybiotyków w USA, ale lobby stojące za przemysłem mięsnym walczyło uparcie o zachowanie subterapeutycznych leków (służących jedynie do zwiększania wagi).
80% wszystkich antybiotyków sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych jest wykorzystywana właśnie na farmach. Leków używa do szybszego zwiększania wagi bydła, świń, owiec, kurczaków, indyków i innych zwierząt hodowlanych.
Ilseung Cho, który przewodził grupie badawczej z nowojorskiego Uniwersytetu Medycznego (wyniki jej pracy zostały opublikowane w środowym wydaniu „Nature”) odkrył, że antybiotyki obecne w żywności pochodzenia zwierzęcego mają wpływ na „mikrobiom jamy brzusznej” i bakterie znajdujące się w żołądku. „Okazało się, że przez zastosowanie antybiotyków rzeczywiście możemy manipulować populacjami bakterii i zmieniać sposób w jaki trawią niektóre składniki odżywcze. Ostatecznie udało nam się wpłynąć na organizmy i rozwój młodych myszy, zmieniając mikrobiom ich jelit dzięki antybiotykom. ” – powiedział Cho.
Profesor Frederick King, przewodniczący Wydziału Medycyny w nowojorskim Langone Medical Center, powiedział odnośnie wyników badań: „Wzrost liczby otyłych ludzi na całym świecie zbiegł się z powszechnym stosowaniem antybiotyków, a nasze badania dostarczają dowodów odnośnie związków pomiędzy tymi wydarzeniami. Możliwe jest, że wczesne przyjmowanie nawet niskich dawek antybiotyków przez dzieci predysponuje je do otyłości w późniejszym życiu. „
W innym badaniu (opublikowanym we wtorek) mikrobiolog Martin Blaser z Uniwersytetu w Nowym Jorku (który pracował także z doktorem Cho) stwierdził, że antybiotykoterapia w pewnych okresach wzrostu wpływa na masę młodych dzieci.
Balser dowiódł, że dzieci narażone na antybiotyki od narodzin do wieku 5 miesięcy ważą więcej niż ich rówieśnicy, którzy nie byli narażeni. Do 38 miesiąca życia, narażone dzieci miały o 22 procent większe prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi. Jednak czas stosowania antybiotyków miał niebagatelne znaczenie: dzieci leczone antybiotykami przez okres 6 do 14 miesięcy nie mają większej wagi od swoich równolatków, którzy nie przyjmowali antybiotyków. Dopiero przy dłuższym stosowaniu różnica staje się zauważalna.
W Stanach Zjednoczonych powszechny jest pogląd, że profilaktyczne stosowanie antybiotyków może powodować uodparnianie i mutowanie drobnoustrojów. Tymczasem przeciętne dziecko przechodzi przynajmniej jedną kurację antybiotykową rocznie. Problematyka związana z nadużywaniem antybiotyków w hodowli zwierząt rodzi pytania o to, czy konsumenci są gotowi płacić więcej za żywność pochodzącą z bardziej zrównoważonej produkcji.