Zadłużenie rolników przekroczyło 230 mln zł. KRD ostrzega przed ukrytym długiem

Zadłużenie polskich rolników-przedsiębiorców wpisanych do Krajowego Rejestru Długów osiągnęło na koniec 2024 roku poziom 230,5 mln zł. W rejestrze znajdowało się 3415 zadłużonych rolników, a średnia kwota długu na jednego gospodarza wyniosła 67 503 zł. Eksperci ostrzegają, że dane te stanowią jedynie wierzchołek góry lodowej rzeczywistych problemów finansowych na wsi.

Pomimo że łączne zadłużenie spadło o 5,2 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim (z 243,2 mln zł), to średnie zadłużenie pojedynczego rolnika wzrosło o 0,6 proc. Statystyczny rolnik-przedsiębiorca z rejestru KRD zalegał ze spłatą zobowiązań przez 707 dni, co oznacza niemal dwuletnie opóźnienia w regulowaniu należności.

Najgorszą sytuację odnotowano w województwie opolskim, gdzie średni okres zaległości wynosi 1200 dni. Drugie miejsce zajęło województwo świętokrzyskie z wynikiem 1005 dni. Najkrócej ze spłatą zwlekają rolnicy z małopolskiego – 603 dni. Te dane pokazują dramatyczne różnice regionalne w zdolności do regulowania zobowiązań przez gospodarstwa rolne.

Wzrost zadłużenia nastąpił w sześciu województwach typowo rolniczych. Największy skok odnotowano w lubelskim – z 14,3 mln zł do 18,4 mln zł. W lubuskim długi wzrosły z 6,4 mln zł do 8,7 mln zł, a w małopolskim z 5,5 mln zł do 6,6 mln zł. Podlaskie, pomorskie i śląskie również zanotowały zwiększenie zadłużenia.

Według ekspertów prawdziwa skala problemów finansowych gospodarstw jest znacznie większa niż wskazują oficjalne statystyki. Z rozmów z wierzycielami wynika, że wielu rolników zamyka lub zawiesza zarejestrowaną jednoosobową działalność gospodarczą, ale nadal prowadzi gospodarstwo jako osoba fizyczna i zaciąga zobowiązania na PESEL.

Realne staje się wpadanie w pętlę zadłużenia, co może oznaczać nadchodzącą falę bankructw w sektorze rolniczym. Problem ten nasila się w obliczu niskich cen skupu produktów rolnych, które utrudniają gospodarom generowanie wystarczających przychodów do spłaty zobowiązań. Część gospodarstw balansuje obecnie na granicy płynności finansowej, co czyni ich sytuację szczególnie podatną na kolejne wstrząsy rynkowe.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *