Po raz pierwszy od miesięcy polscy hodowcy sprzedają tuczniki drożej niż producenci niemieccy. Stawki wzrosły do średnio 4,40 zł/kg w wadze żywej, podczas gdy miesiąc temu cena w Polsce była o złotówkę niższa.
Aktualna sytuacja na rynku trzody chlewnej znacząco się zmieniła. Największe zakłady oferują obecnie cenniki wyższe o 20-30 groszy niż niemieckie odpowiedniki. W dniach 2-8 lutego 2026 roku polskie ubojnie skupowały świnie rzeźne średnio po 4,81 zł/kg, co oznacza wzrost o 3,5 procent w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Szczególnie widoczne różnice dotyczą klasyfikacji jakościowej. Tuczniki klasy E w Polsce osiągają ceny od 5,70 do 6,60 zł/kg, podczas gdy na niemieckiej giełdzie za okres 19-25 lutego 2026 roku ustalono stawkę 1,50 EUR/kg, co po przeliczeniu daje 6,32 zł. Oznacza to, że górne widełki polskich cen przewyższają już niemieckie standardy.
Dynamika wzrostu cen w Polsce pozostaje imponująca. W ciągu zaledwie pięciu tygodni notowania zwiększyły się o ponad 21 procent, co potwierdza rzecznik organizacji Polsus. Rozpiętość stawek dla hodowców wynosi obecnie od 4,00 do 4,90 zł/kg w wadze żywej, w zależności od zakładu i regionu.
Na poprawę sytuacji wpłynęło memorandum z Filipinami ogłoszone 14 stycznia 2026 roku, które uznaje regionalizację afrykańskiego pomoru świń. Otwarcie nowych rynków eksportowych ma kluczowe znaczenie dla polskiego sektora, który produkuje blisko 2 miliony ton wieprzowiny rocznie, stanowiąc 9 procent całej produkcji Unii Europejskiej.
Hodowcy z optymizmem patrzą na najbliższe miesiące, szczególnie w kontekście rosnącego zainteresowania krajową produkcją. Wyższa konkurencyjność cenowa względem Niemiec może przyczynić się do wzmocnienia pozycji polskich dostawców na rynku europejskim oraz zwiększenia opłacalności chowu trzody chlewnej.