Francuscy producenci ziemniaków przemysłowych stanowczo sprzeciwiają się nowym kontraktom na kampanię 2026. Przetwórcy proponują nie tylko cięcia wolumenów o 20%, ale także stawki niższe średnio o jedną czwartą w porównaniu do poprzedniej kampanii.
UNPT (Związek Narodowy Plantatorów Ziemniaków) wprost wzywa producentów do bardzo ostrożnego planowania powierzchni upraw ziemniaka na sezon 2026. Organizacje rolnicze ostrzegają, że przy proponowanych poziomach cen i zmniejszonych wolumenach wiele gospodarstw może mieć trudności z pokryciem pełnych kosztów produkcji.
Skala załamania rynku europejskiego widoczna jest w notowaniach – obecnie w UE cena na wolnym rynku kształtuje się na poziomie około 25 euro za tonę. Dla porównania w tym samym okresie poprzedniego sezonu wynosiła ona ponad 160 euro/t. Spadek notowań sięgający ponad 140 euro/t obrazuje dramatyczną sytuację po napiętym sezonie 2024/25.
Kontrakty na giełdzie EEX z dostawą w kwietniu 2026 r. utrzymują się w przedziale 60-70 euro/t, podczas gdy kontrakty z dostawą w kwietniu 2027 r. notowane są powyżej 200 euro/t. To sygnalizuje oczekiwania ograniczenia areału upraw i stopniowej odbudowy równowagi podaży.
Polski rynek ziemniaków również odczuwa presję cenową. Na przełomie roku ziemniaki białe notowane są najczęściej na poziomie 0,40-0,60 zł/kg, natomiast czerwone i żółte w przedziale 0,27-0,53 zł/kg. Oznacza to obniżenie cen o około 50% względem przełomu 2023/2024 r.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy segmentu ziemniaków skrobiowych. Producenci podpisywali kontrakty w 2025 r. powyżej 2,20-2,50 zł za kilogram czystej skrobi, tymczasem cena skupu została obniżona o 42% w stosunku do ubiegłego roku. Plantatorzy obawiają się, że przy niskim plonie bulw mogą być zmuszeni dopłacać nawet 2-3 tys. zł do każdego hektara.
Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ostrzega, że francuski kryzys może wpłynąć na cały europejski rynek ziemniaków przemysłowych, wywierając dodatkową presję na polskich plantatorów już borykających się z trudną sytuacją cenową. Tym bardziej że w ostatnim czasie import ziemniaków do Polski znacząco wzrósł, co dodatkowo komplikuje sytuację rynkową.