Pszenica konsumpcyjna kosztuje obecnie średnio 763 zł za tonę – to najniższy poziom od 2020 roku, gdy za tonę płacono 758 zł. W ostatnim tygodniu stycznia notowania spadły o 1,9%, a w porównaniu rocznym są niższe o blisko 20%.
Spadek cen pszenicy konsumpcyjnej nabiera tempa. Jeszcze na początku stycznia 2026 roku średnia cena wynosiła niespełna 780 zł za tonę, co oznacza, że w ciągu miesiąca notowania obniżyły się o około 17 zł. Obecne ceny niemal zrównały się z poziomem z 39. tygodnia 2020 roku.
Średnia krajowa cena skupu pszenicy za okres 11 kwartałów poprzedzających pierwsze półrocze 2026 roku wyniosła 84,45 zł za decytonę. Tak znaczny spadek notowań oznacza poważne problemy finansowe dla gospodarstw zajmujących się produkcją zbóż.
Rolnicy odczuwają skutki niskich cen zbóż na całym areale upraw. Według dostępnych danych, strata na produkcji kukurydzy – zarówno na kiszonkę, jak i ziarno – oscyluje w granicach 3500 zł na hektar. Podobnie dramatyczna sytuacja dotyczy innych zbóż. To kolejny czynnik wpływający na zadłużenie rolników, które stanowi poważny problem dla całej branży.
Analitycy banku Credit Agricole prognozują, że cena pszenicy na koniec 2026 roku może sięgnąć około 800 zł za tonę. To oznaczałoby niewielką poprawę w stosunku do obecnych notowań, ale wciąż pozostałoby na znacznie niższym poziomie niż w poprzednich latach.
Niskie ceny pszenicy konsumpcyjnej to efekt kilku czynników, w tym wysokich zbiorów w skali globalnej oraz zmniejszonego popytu na rynkach eksportowych. Na sytuację wpływa również konkurencja ze strony Ukrainy, która prognozuje wzrost eksportu pszenicy w nadchodzącym sezonie. Sytuacja ta wymusza na rolnikach poszukiwanie alternatywnych kierunków sprzedaży oraz optymalizację kosztów produkcji.